W ubiegłym tygodniu burmistrz Jersey City Steven Fulop poinformował, że powstał projekt zakładający stworzenie parku na terenie, na którym stoi obecnie Pomnik Katyński.

Pomnik ma zostać przeniesiony i tymczasowo przechowany w Departamencie Prac Publicznych. Decyzja burmistrza nie spodobała się się amerykańskiej Polonii i politykom w naszym kraju. Krytycznie o pomyśle władz Jersey City wypowiedział się m.in. marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

Burmistrz w obraźliwych słowach skomentował stanowisko Karczewskiego. "Oto prawda o sile stojącej za tym pomnikiem. Wszystko, co mogę powiedzieć, to to, że ten facet jest żartem. Fakty są takie, że znany antysemita, biały nacjonalista i osoba zaprzeczająca Holokaustowi, czyli ktoś taki jak on, ma zerową wiarygodność. Jedyną nieprzyjemną sprawą jest senator Stanisław. Kropka. Zawsze chciałem mu to powiedzieć" - napisał Steven Fulop na Twitterze. Marszałek zapowiedział kroki prawne w tej sprawie.

Tymczasem sąd federalny zakazał do 29 maja podejmowania jakichkolwiek prób przenoszenia Pomnika Katyńskiego.

Adam Bielan w rozmowie z TVP Info poinformował, że w sprawie lokalizacji monumentu trwają nieformalne rozmowy. Ma też dojść do kilku spotkań, a wpływ na zmianę stanowiska burmistrza miała postawa Polonii amerykańskiej.

- Nie mogę ujawniać wszystkich dyskretnych informacji, ale mam nadzieję, że w ciągu kilku dni dojdzie w tej sprawie do zmiany stanowiska pana burmistrza - powiedział Bielan. Dodał, że ma nadzieję, iż "zostanie osiągnięty akceptowany dla nas kompromis".

Na sobotę Polonia zapowiedziała demonstracje w obronie pomnika.