Jak poinformował hongkoński dziennik „South China Morning Post” we wschodnich Chinach, po wprowadzeniu zakazu pochówków w ziemi, trumny zaczęto przerabiać na meble.
Informator z branży meblarskiej powiedział, że trumny zakupiono po bardzo niskich cenach. Nie zdradził jednak, z którego miasta pochodzą. Właściciel fabryki mebli powiedział, że trumny zostały rozebrane i sprzedane lokalnym młynom drzewnym.
W internecie praktyka ta spotkała się z ostrą krytyką. "To jest część naszego systemu wierzeń, pokazuje nasze uczucia dla zmarłych krewnych. Jak może być to nagle nielegalne?” - pisze jeden z internautów.
Zhou Kai, prawnik z kancelarii adwokackiej w Nanjing, powiedział, że choć rząd może mieć dobre intencje, nie jest to odpowiednie. Podkreślił także, że jest to tradycyjna praktyka. - Najlepszym sposobem byłoby zachęcenie i zaproponowanie stopniowego rozwiązania tego problemu, na przykład ustanowienie pewnych stref dla tych działań - powiedział.
Chińskie władze od lat podkreślają, że nie dysponują wystarczającymi zasobami gruntów pod przyszłe cmentarze, w związku z czym promują spopielanie ciał zmarłych.
W niektórych chińskich prowincjach wprowadzono pół roku temu całkowity zakaz pochówków w ziemi. W mieście Suqian do jednego z tartaków sprzedano trumny, które wykorzystane zostaną do produkcji mebli.
Dziennik „South China Morning Post” zaznacza, że mieszkańcy prowincji, w których wprowadzono zakaz, są niezadowoleni. Ludzie często przeznaczali na nie dużą część swoich oszczędności, a teraz są one konfiskowane. Mówi się także o tym, że część trumien mogła pochodzić z ekshumacji.