Reklama

Psychodeliki. Boskość prawdziwa, boskość w pigułce

Renesans psychodelików ma być powrotem do źródeł człowieczeństwa, które – zgodnie z materialistyczną filozofią – tkwią w ludzkim umyśle. Psychodeliczną podróż można porównać tylko do stanów, których doświadczają mistycy.
Największym świętem, coroczną celebracją mariażu psychoaktywnych środków i najnowszych technologii,

Największym świętem, coroczną celebracją mariażu psychoaktywnych środków i najnowszych technologii, jest festiwal Burning Man na pustyni w Nevadzie

Foto: EAST NEWS

Czy to miłe? – to pytanie dobiegło do niego z bardzo daleka. Ani miłe, ani niemiłe. Po prostu jest – odpowiedział. Nogi krzesła były nogami od krzesła i zarazem były św. Michałem i wszystkimi aniołami. Stojące dookoła książki, tak jak kwiaty w wazonie, rozbłyskiwały jaśniejszymi kolorami, głębszym znaczeniem. Przychodziły mu do głowy takie słowa jak „łaska" czy „przeobrażenie", ale to nie miało nic wspólnego z wizją. Rzeczywistość po prostu stała się taka, jaką jest naprawdę. Wielka zmiana dokonała się w świecie obiektywnego faktu. Fałdy jego szarych, flanelowych spodni nasycone były „istotowością"; człowiek powinien móc widzieć te spodnie jako nieskończenie ważne, a ludzi jako jeszcze bardziej nieskończenie ważnych. Jego ego rozpuściło się, rozpłynęło jak złudzenie, którym w rzeczywistości jest. I wtedy okazało się, że Wszystko jest we wszystkim – że wszystko jest tak naprawdę każdym. Po kilku godzinach powrócił do tego uspokajającego, choć głęboko niesatysfakcjonującego, stanu znanego jako „bycie przy zdrowych zmysłach".

Pozostało jeszcze 93% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama