Śledczy z Wołgogradu rozpoczęli postępowanie mające wyjaśnić okoliczności śmierci mężczyzny, którego ciało znaleziono we wsi Abganerowo, w rejonie oktiabrskim.
Jak ustalili śledczy mężczyzna doznał rany postrzałowej klatki piersiowej, szyi i szczęki w wyniku pęknięcia lufy niezarejestrowanej broni domowej produkcji.
Czytaj więcej
Myśliwy, który zaginął w obwodzie irkuckim, został znaleziony martwy. Z ustaleń wynika, że zginął zmiażdżony przez niedźwiedzia, którego sam śmiert...
Ciało mężczyzny znaleziono nad ranem, 19 czerwca. W miejscu, w którym znaleziono ciało, znaleziono też broń z uszkodzoną lufą i magazynek z 16 nabojami, pęknięty na dwie części. Nic nie wskazywało, by śmierć mężczyzny była efektem działania osób trzecich - wynika z komunikatu śledczych.
Interfax powołując się na źródło w lokalnym Departamencie Śledczym podaje, że mężczyzna najprawdopodobniej zmarł próbując "chronić swoją własność przed kotem".
Lufa broni nie nadawała się do strzelania i została rozerwana przez pocisk
- Mężczyzna hodował króliki a uliczny kot zaczął mu je podkradać. O północy mieszkańcy usłyszeli strzał. Potem syn mężczyzny, który wrócił do domu, znalazł ciało. Okazało się, że lufa broni nie nadawała się do strzelania i została rozerwana przez pocisk, a odłamki zadały śmiertelne rany - mówi rozmówca Interfaksu.