Lokalny urzędnik Fabienne Buccio powiedział radiu France Bleu, że koncerty i duże zgromadzenia zostały odwołane od piątkowego popołudnia, natomiast prywatne uroczystości, takie jak śluby, będą nadal dozwolone.

W czwartek temperatury w wielu regionach Francji po raz pierwszy w tym roku przekroczyły 40 stopni Celsjusza, a w sobotę mają osiągnąć najwyższą wartość, dochodząc do 41-42 stopni Celsjusza.

- Każdy z nas jest teraz narażony na ryzyko utraty zdrowia - powiedział Buccio.

Państwowa firma meteorologiczna Meteo France poinformowała, że nadchodzi "poważna i wczesna fala upałów", spowodowana przez masę gorącego powietrza przemieszczającą się z północnej Afryki.

Premier Elisabeth Borne powiedziała w czwartek, że kilka południowych departamentów zostało objętych najwyższym stopniem alarmu, a prefekci w niektórych miejscach zaczęli podejmować kroki interwencyjne.

"Nie wystawiaj się na działanie warunków atmosferycznych i zachowaj szczególną ostrożność" - poinformowało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych w komunikacie na Twitterze.