Duńscy dziennikarze, którzy zapoznali się z projektem zmian w prawie informują, że projekt zakazuje "noszenia w miejscach publicznych elementów ubioru, które zakrywają twarz".

Taka definicja obejmuje "szale, maski, kaski, kostiumy zakrywające całe ciało, sztuczne brody i inne nakrycia głowy zakrywające całą twarz - wynika z analizy nowych przepisów dokonanej przez DR.

Ustalenie jakie elementy ubioru mogą być uznane za zasłaniające twarz w pełni ma należeć do policji.

Nowe przepisy mają robić wyjątek dla przedmiotów, które służą "wartościowym celom". Chodzi np. o szale i czapki zakrywające twarz zimą.

Rząd proponuje, by za nieprzestrzeganie zakazu zakrywania twarzy wymierzać grzywnę w wysokości 1000 koron lub karać więzieniem (maksymalny wyrok za złamanie przepisów miałby wynosić trzy miesiące pozbawienia wolności).

W duńskiej koalicji nie ma zgody co do tego, czy zakaz powinien zostać wprowadzony. Przeciw jest Partia Konserwatywna, liberalna Venstre jest za, ale nie wszyscy parlamentarzyści tego ugrupowania podchodzą do sprawy entuzjastycznie. Sojusz Liberałów popiera wprowadzenie zakazu.

Wątpliwości może budzić fakt, że w Danii liczba kobiet noszących burki jest bardzo niewielka - w 2010 roku szacowało się, że tradycyjne muzułmańskie stroje nosi co najwyżej 200 kobiet (w większości nie były to jednak burki lecz nikaby odsłaniające oczy kobiety).