W jednym ze sklepów galerii handlowej przy ul. Lisa Kuli w Rzeszowie zatrzymano mężczyznę. Wcześniej wziął on z półek ubrania, m.in. buty, kurtkę oraz spodnie dresowe, i poszedł do przymierzalni. - Tam założył je na siebie i próbował wyjść ze sklepu. Rzeczy, w które wcześniej był ubrany, zostawił w przymierzalni – podaje rzeszowska policja.

Jednak złodziej miał pecha, bo po minięciu linii kas został ujęty przez pracowników sklepu, a następnie przekazany policjantom. Już w sklepie okazało się, że pozostawiona w przymierzalni garderoba też nie należy do niego. Ukradł ją kilkanaście dni wcześniej, w tym samym sklepie.

24-letni mieszkaniec Rzeszowa został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Był pijany, badanie wykazało u niego ponad dwa promile alkoholu w organizmie.

Ponieważ skradziona odzież została zabezpieczona, policjanci zapewnili mu ubranie zastępcze. Wartość skradzionych rzeczy wynosiła łącznie 1890 zł.

Okazało się również, że 24-latek może mieć na swoim koncie więcej kradzieży. Policjanci  podejrzewali go jeszcze o dwie inne kradzieże sklepowe. W marcu mężczyzna ukradł kosmetyki o wartości ponad 500 zł, a na przełomie czerwca i lipca, w innym sklepie, alkohol o podobnej wartości.

Teraz policjanci na podstawie zebranego materiału dowodowego przedstawili złodziejowi trzy zarzuty kradzieży, za co grozi mu do pięciu lat więzienia.