Nowy dekret wszedł w życie w poniedziałek.

Od wczoraj obowiązują więc surowe zasady, których muszą przestrzegać osoby uczestniczące w uroczystościach ślubnych w urzędach stanu cywilnego.

Prawo nakazuje, aby śluby  odbywały się w sali ceremonialnej w ustalonym terminie i czasie – nie dłuższym niż 40 minut, obowiązkowo wyposażonej we flagę i herb Rosji.

Podczas ceremonii uczestnikom nie wolno mieć na sobie odzieży wierzchniej i brudnych butów, niee wolno też nosić dużych toreb i plecaków.

Zakazany jest śmiech, głośne rozmowy i okrzyki. Jak tłumaczyła w rozmowie z "Komsomolską Prawdą" Olga Isaenko, która kieruje urzędem stanu cywilnego obwodu rostowskiego, "małżeństwo to radosna okazja, ale nie należy dać się ponieść emocjom".

- Można się uśmiechać, ale w ceremonii nie ma nic śmiesznego. To uroczysta, delikatna okazja - mówiła Isaenko.

Zabronione jest także jedzenie, picie i palenie papierosów w sali ślubnej, spacerowanie po niej i przestawianie mebli. Zakazane są wszelkie kwiatowe aranżacje.

To nie pierwszy w Rosji przypadek tłumienia śmiechu dekretem. W 2019 roku władze północnokaukaskiej republiki Inguszetii próbowały wyrugować głośny śmiech z przestrzeni publicznej za pomocą kampanii reklam społecznych, nazywanych PSA - public service announcement.