Rząd przeprowadzi w niedzielę wideorozmowę z szefami dziewięciu austriackich krajów związkowych, której celem będzie uzgodnienie odpowiedzi na  gwałtowny wzrost liczby zakażeń koronawirusem. Władze kraju oczekują zgody na wprowadzenie obostrzeń.

Wcześniej kanclerz Austrii Alexander Schallenberg odrzucił możliwość wprowadzenia ogólnokrajowej blokady dla wszystkich obywateli, tłumacząc w piątek dziennikarzom, że dwie trzecie ludności, która zaakceptowała szczepienia, nie będzie zmuszona do okazywania "solidarności" z nieszczepionymi. Zastrzegł jednak, że może dojść do zaostrzenia innych restrykcji.

Schallenberg powiedział w zeszłym miesiącu, że jeśli liczba zachorowań na COVID-19 będzie nadal rosła, osoby nieszczepione będą musiały stawić czoła nowym ograniczeniom.

Czytaj więcej

Czesi przetestują na COVID wszystkich uczniów w kraju

Strategia ta spowoduje, że osoby nieszczepione zostaną zamknięte w momencie, gdy pacjenci z koronawirusem zajmą 30 proc. łóżek na oddziałach intensywnej terapii w szpitalach.

Jak informuje agencja Reutersa, obecnie pacjenci z COVID-19 zajmują 20 proc. łóżek na oddziałach intensywnej terapii w Austrii.

W kraju w ciągu siedmiu dni odnotowano ponad 67 tysięcy nowych przypadków zakażeń, najwięcej od początku epidemii - wynika z danych Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa.

- Mamy tylko kilka dni, aż będziemy musieli wprowadzić lockdown dla nieszczepionych ludzi - mówił w czwartek kanclerz.

Powiedział również, że osoby niezaszczepione czeka "nieprzyjemna" zima i Boże Narodzenie. Wskaźnik szczepień określił jako "haniebnie niski".