Sydney, stolica stanu, jest objęta lockdownem już od niemal ośmiu tygodni.

W ciągu doby w Nowej Południowej Walii wykryto 466 nowych, lokalnych zakażeń. To największy jak dotąd dobowy przyrost lokalnych zakażeń w tym stanie - poprzedni rekord zanotowano w piątek (390).

W związku ze wzrostem liczby zakażeń władze zdecydowały się na podniesienie wysokości grzywny dla osób przyłapanych "na gorącym uczynku" na łamaniu zasad lockdownu lub kłamanie na temat kontaktów z zakażonymi koronwirusem, do wysokości 5 tysięcy dolarów australijskich (3,7 tysiąca dolarów). O wzroście wysokości grzywien poinformowała premier stanu Gladys Berejiklian.

To jest dosłownie wojna, wiemy, że jesteśmy na wojnie od pewnego czasu, ale nigdy dotąd na taką skalę

Gladys Berejiklian, premier stanu Nowa Południowa Walia

- Musimy zaakceptować to, że jest to najgorsza sytuacja z jaką mamy do czynienia w Nowej Południowej Walii od pierwszego dnia (epidemii). I, niestety, z tego powodu, w najgorszej sytuacji jest cała Australia - mówiła szefowa stanowego rządu.

W związku z pogarszającą się sytuacją epidemiczną maleją szanse na to, że Sydney zakończy lockdown 28 sierpnia, jak wcześniej planowano. Władze informują, że pewne łagodzenie obostrzeń będzie możliwe, jeśli wystarczająco wiele osób się zaszczepi i jeśli liczba zakażeń zacznie spadać.

466

Największa jak dotąd dobowa liczba lokalnych zakażeń w Nowej Południowej Walii

- Chciałabym, żeby sytuacja się poprawiła, ale taka jest natura wariantu Delta - mówiła Berejiklian na konferencji prasowej. - Przejdziemy przez to, ale wrzesień i październik będą bardzo trudne - dodała.

W przyszłym tygodniu na ulice Sydney trafi kilkuset dodatkowych żołnierzy, którzy będą pomagać policji w egzekwowaniu zasad lockdownu.

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

Czytaj więcej

Australia: Lockdown w stolicy po pierwszym od roku zakażeniu

- To jest dosłownie wojna, wiemy, że jesteśmy na wojnie od pewnego czasu, ale nigdy dotąd na taką skalę - mówiła Berejiklian.

Mimo obecnego wzrostu liczby zakażeń 26-milionowa Australia zanotowała jak dotąd względnie niską liczbę zakażeń - ok. 38,6 tys. od początku epidemii. W Australii zmarły 952 osoby chore na COVID-19.