A zostało na to tylko dwa dni: poniedziałek i wtorek. Później osoby, które chcą zagłosować poza miejscem zameldowania, a nie dopisały się wcześniej do rejestru wyborców, będą mogły zagłosować, jeśli wezmą w swoim urzędzie zaświadczenie do głosowania. Pozwala ono oddać głos w dowolnej komisji.
Kalendarz przedwyborczy dla wyborców biegnie nieubłaganie. Do 4 października wyborcy mogli złożyć wniosek o dopisanie do rejestru, który jest sporządzany jest na podstawie adresu stałego zameldowania.
Także do piątku osoby po 75 roku życia oraz osoby niepełnosprawne mogły złożyć wniosek o głosowanie przez pełnomocnika.
Kolejną ważną datą jest 8 października. Do tego dnia w urzędzie gminy lub dzielnicy na terenie, w której chcemy głosować można złożyć wniosek o dopisanie do spisu wyborców.
- Dopisanie do spisu wyborców uprawnia do głosowania tylko w tych wyborach, dla których spis został sporządzony. Jest on ważny do jednego głosowania – tłumaczy gdański ratusz.
A urzędnicy z Warszawy dodają, że jest to ważne dla osób, które podczas wyborów będą w podróży lub nie mają stałego meldunku.
Władze miast chcą wyjść naprzeciw niezameldowanym mieszkańcom i wydłużają przez najbliższe dwa dni godziny pracy wydziałów odpowiedzialne za spisy wyborców.
W Gdańsku wszystkie trzy Zespoły Obsługi Mieszkańców będą przyjmowały chętnych w kwestii wyborów do godz. 18. W Warszawie będą one czynne od 8 do 18.
- Zależy nam na tym, żeby każdy z naszych mieszkańców mógł oddać głos w zbliżających się wyborach do Sejmu i Senatu, które odbędą się 13 października br. W związku z tym dajemy warszawiakom dodatkową możliwość dopełnienia formalności w sprawie wyborów parlamentarnych. Mieszkańcy będą mogli bez przeszkód zagłosować niezależnie od miejsca pobytu w dniu wyborów – mówi Rafał Trzaskowski, prezydent stolicy.
Spis wyborców jest udostępniany do wglądu w urzędzie gminy czy dzielnicy. Każdy wyborca może sprawdzić czy został w nim ujęty do 8 października. Wybory parlamentarne już za tydzień, w niedzielę 13 października.