Weryfikacja postępowań wszczętych przez prokuraturę wojskową za czasów Aleksandra Szczygły trwa w ministerstwie od kilkunastu dni. Z informacji „Rz” wynika, że część dochodzeń zostanie niedługo umorzona. Powód? Były wszczynane na podstawie anonimowych donosów, a śledczy prowadzili je mimo braku dowodów.
Część takich postępowań została już umorzona. Informacje o bezpodstawnych śledztwach potwierdza „Rz” Bogdan Klich, minister obrony narodowej.
Z kolei były szef resortu Aleksander Szczygło chce, by wojskowi prokuratorzy przedstawili informacje o prowadzonych śledztwach w sprawie lub przeciwko generałom i pułkownikom Wojska Polskiego. Dane zostaną przekazane prezydium Sejmowej Komisji Obrony.
– PO może chronić niektórych wojskowych. Trzeba o tych sprawach mówić, by obecna ekipa ich nie ukryła – sugeruje poseł PiS. – Kiedy odchodziłem z ministerstwa było 8 śledztw związanych z generałami i 23 dotyczące pułkowników.
Były minister twierdzi, że złożył wniosek o przedstawienie informacji z trzech powodów. – Informacje o śledztwach, w których występują nazwiska generałów i pułkowników powinny być znane prezydium Komisji Obrony Narodowej. O takich sprawach trzeba mówić, by nie zostały ukryte oraz by nie doszło w niektórych śledztwach do wywierania nacisków na prokuraturę – uzasadnia Szczygło.
Jego zdaniem prezydium komisji powinno znać nazwiska występujących w śledztwach generałów i pułkowników jeszcze z jednego powodu. – By później nie okazało się, że któryś z nich dostaje awans. Tak było przecież z odwołanym wiceministrem gen. Piotrem Czerwińskim – twierdzi Szczygło.
Gen. Czerwiński został wiceministerem obrony narodowej z rekomendacji PSL. Już po nominacji Aleksander Szczygło ujawnił, że nazwisko wiceministra występuje w prokuratorskim śledztwie. Czerwiński ustąpił. Ale we wniosku byłego ministra chodzi o coś jeszcze. Bogdan Klich zarzucił Szczygle wywieranie nacisków na Żandarmerię Wojskową. Przez co ta miała z zaangażowaniem prowadzić sprawy dotyczące generałów. – Minister Klich powiedział nieprawdę. Wiele śledztw wszczęto bowiem nim zostałem ministrem – twierdzi Szczygło.
– Im bliżej przyglądam się postępowaniom prowadzonym w przeszłości przez Żandarmerię Wojskową, tym bardziej widzę, że były one politycznym narzędziem w rękach byłego ministra obrony narodowej. Potwierdzają to informacje z Prokuratury Wojskowej – odpowiada Klich.