Policję wezwał sam sołtys, który skarżył się, że za jego kotem biega pies. Funkcjonariusze właścicielkę psa zidentyfikowali i ukarali ją mandatem.

Policja uznała sprawę za rozwojową i stwierdziła, że równie winny jest właściciel puszczonego samopas kota.

Kot sołtysa, powszechnie znany jako Kotek, przemieszczał się swobodnie po wsi. Policja ten fakt uznała za godny nagany i wypisała sołtysowi mandat. Nakazała, by kota uwiązać na smyczy i założyć mu kaganiec.

Sołtys mandatu nie przyjął. Sprawa skończy się w sądzie. Pierwsza rozprawa za miesiąc.