Czwartkowa „Gazeta Wyborcza” poinformowała, że policjanci w trakcie piątkowej manifestacji przed Senatem śledzili Ryszarda Petru oraz jednego z działaczy stowarzyszenia Obywatele RP. „Pytanie moje, pan Petru wyszedł z restauracji Wiejska 13. Teraz jest kwestia, czy go pilnujemy dalej? Idzie w stronę pl. Trzech Krzyży. Czy odpuszczamy?” – to fragment nagrania opublikowanego przez GW.

 - Czy była zgoda sądu? Ryszard Petru jest podejrzany o popełnienie przestępstwa Czy Ryszard Petru jest jedynym politykiem Nowoczesnej, który jest inwigilowany? Czy podsłuchy są założone? Czy inwigilowani są dziennikarze, sędziowie? To jest sytuacja absolutnie niedopuszczalna. Mamy do czynienia z państwem policyjnym. Mamy do czynienia z Błaszczak-Gate – mówił na konferencji prasowej w Sejmie Adam Szłapka, sekretarz generalny Nowoczesnej.  Jak zapowiedział, Nowoczesna przygotowuje zawiadomienie do prokuratury w sprawie przekroczenia uprawnień.

- Policja została wciągnięta do walki partyjnej. To przypomina praktyki rodem z PRL. Wczoraj Petru, dziś być może sędziowie i dziennikarze, a jutro każdy z Was, każdy kto stanie na drodze PiS do dyktatury – powiedział poseł Michał Jaros z Nowoczesnej.

Politycy Nowoczesnej oczekują też spotkania z Komendantem Głównym Policji w tej sprawie. – Podejmiemy wszelkie możliwe kroki prawne w tej sprawie – dodał Szłapka.

Jak informuje Radio Zet, Komenda Główna Policji twierdzi, że opisane czynności miały na celu zabezpieczenie terenu Sejmu.