Jak czytamy w "Fakcie", od 1 marca wszyscy wojskowi, od szeregowego do generała, dostają co miesiąc o 400 zł brutto więcej. Podwyżkę argumentowano potrzebą "wzmocnienia bodźcowego oddziaływania, w aspekcie finansowym, na żołnierzy zawodowych" w związku z aktualną sytuacją międzynarodową i związanymi z nią wyzwaniami stojącymi przed Siłami Zbrojnymi.
Czytaj więcej
Rząd chce wesprzeć finansowo najbliższych funkcjonariuszy, żołnierzy, druhów ochotniczych straży pożarnych oraz ratowników górskich, którzy podczas...
Już niedługo żołnierze mogą oczekiwać kolejnych podwyżek. "Fakt" podaje, że w nowym projekcie resortu obrony stawki uposażenia zasadniczego są jeszcze wyższe. Np. szeregowy miałby otrzymywać 8,1 tys. zł brutto miesięcznie, kapral - 9 tys. zł, chorąży – 10 tys. 200 zł, porucznik - 10 tys. 900 zł, pułkownik do 16 tys. 900 zł, a generał (admirał) – 27 tys. 400 zł. Szczegóły w pliku pdf:
Takie uposażenia będą żołnierzom wypłacane tylko w razie ogłoszenia mobilizacji, stanu wojennego lub w czasie wojny. Oprócz uposażenia zasadniczego, w czasie wojny przysługiwać będzie dodatek wojenny w wysokości uposażenia zasadniczego.
"Wysokość zaproponowanych uposażeń zasadniczych (wyższych od wypłacanych w czasie pokoju) wynika z okoliczności zawieszenia w czasie trwania mobilizacji, stanu wojennego lub wojny wypłaty szeregu świadczeń przysługujących żołnierzom w czasie pokoju (zawiesza się np. wypłatę dodatków lub innych należności pieniężnych takich jak: dodatkowe uposażenie roczne, nagrody jubileuszowe, gratyfikację urlopową" – napisano w uzasadnieniu do projektu.
Nowe przepisy zakładają, że podwyższone uposażenie zasadnicze nie będzie pomniejszane za okres zawieszenia pełnienia służby z powodu choroby lub innych niezawinionych przez żołnierza powodów.