– Z jednego miasta jedzie 100 osób, z innego 500. Pielęgniarek drastycznie brakuje, a trzeba w szpitalach zapewnić obsadę dyżurów – mówi "Rz" Ewa Obuchowska, rzecznik Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, jedna z okupujących galerię sejmową.

Siostry z OZZPiP chcą, by w nowej ustawie zdrowotnej zapisać, że pielęgniarki nie mogą pracować na kontraktach.

Z tym nie wszystkie pielęgniarki się zgadzają. Na kontraktach pracuje dziś kilkanaście tysięcy pielęgniarek.

– W naszym regionie nawet co trzecia pielęgniarka. Ta forma zatrudnienia funkcjonuje od dziesięciu lat, sprawdziła się, umożliwia bardziej elastyczne kształtowanie czasu pracy i lepsze zarobki – mówi Elżbieta Wrona, pielęgniarka z Zachodniopomorskiego.

Dlatego też w proteście OZZPiP nie będzie uczestniczyć "Solidarność" służby zdrowia. Siostry z "S" nie przyłączyły się do okupacji sejmowej galerii.

– Kontrakty są plagą, ale jednak nie najważniejszym problemem służby zdrowia – tłumaczy Maria Ochman, szefowa "S" służby zdrowia. – Nowa ustawa tworzy dużo poważniejsze zagrożenie: poddanie służby zdrowia prawom rynku. Chcemy na temat tych rozwiązań rozmawiać z prezydentem.

Cztery lata temu, także w roku wyborczym, podobna sytuacja zakończyła się rozbiciem pod Kancelarią Premiera białego miasteczka, które przyczyniło się – zdaniem politologów – do przegranej PiS w wyborach. Czy teraz pielęgniarki zostaną pod Sejmem? – Rzeczywistość kreuje różne sytuacje – odpowiada Obuchowska.

– My nie przyjedziemy do Warszawy robić kontr białego miasteczka, bo uważamy, że są inne sposoby, by nagłaśniać, że koleżanki ze związków nie występują w imieniu wszystkich pielęgniarek – zaznacza Wrona.

Pielęgniarki z OZZPiP zgłosiły się do marszałka Senatu z prośbą o zorganizowanie tzw. wysłuchania publicznego, czyli otwartych konsultacji społecznych dotyczących ustawy.

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

– Zgodnie z ustawą regulującą lobbing takie wysłuchanie można zorganizować przed posiedzeniem komisji sejmowej. Potem jest to niemożliwe – mówi Piotr Olechno, rzecznik resortu zdrowia. – Oczywiście, decydują o tym posłowie, a nie ministerstwo.

Tymczasem o ustawie zdrowotnej w takim trybie już dyskutowano. Wtedy rozmawiano jednak głównie o innych przepisach: m.in. o trybie przekształcania szpitali w spółki. Ówczesna dyskusja przed sejmową komisją nie cieszyła się zbyt dużym zainteresowaniem. Zamiast zapowiedzianych kilkuset osób przyszło kilkadziesiąt.

Wiceminister zdrowia Jakub Szulc przypomniał wczoraj wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2005 r., który uznał, że dopuszczanie kontraktów dla lekarzy, a zakazywanie ich pielęgniarkom jest dyskryminowaniem tej ostatniej grupy zawodowej.

OZZPiP przedstawił wczoraj opinię prawną dr. Adama Bodnara z Wydziału Prawa i Administracji UW, który stwierdził, że "ze względu na ważny interes publiczny można ograniczać formy wykonywania zawodu zaufania publicznego, jakim jest zawód pielęgniarki".