Nową siatkę wynagrodzeń, jaka ma zostać wpisana do nowelizacji ustawy o najniższym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia, ustalono na posiedzeniu zespołu trójstronnego, z którego reprezentujące medyków Forum Związków Zawodowych wyszło już w sierpniu.

Dokument przedstawiany jest jako porozumienie Ministerstwa Zdrowia z medykami, choć członkowie Komitetu Protestacyjno–Strajkowego Ochrony Zdrowia (KPSOZ), który od początku września protestuje w białym miasteczku, przypominają, że zespół trójstronny tworzą dziś organizacje, w których nie ma medyków – NSZZ „Solidarność" i OPZZ.

Czytaj więcej

Dodatki covidowe liczone od godziny

Ich porozumienie zakłada nowe współczynniki przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto za rok poprzedni, które dadzą wartość minimalnej pensji dla pracowników publicznej ochrony zdrowia. Dla lekarza specjalisty współczynnik ten wyniesie 1,45, dla farmaceuty czy magistra pielęgniarstwa ze specjalizacją – 1,29, dla lekarza bez specjalizacji – 1,19, a dla lekarza stażysty – 0,95. Farmaceuta, fizjoterapeuta czy diagnosta laboratoryjny bez specjalizacji oraz pielęgniarka i położna ze specjalizacją, ale bez wykształcenia wyższego, mogą liczyć na współczynnik 1,02, natomiast pielęgniarka ze średnim wykształceniem, ale bez tytułu specjalisty – 0,94. Wskaźnik 1 przyporządkowano pracownikowi niemedycznemu z wykształceniem wyższym.

– Jeśli sekretarka z dyplomem ma zarabiać więcej niż doświadczona pielęgniarka z wykształceniem średnim, to pojawia się pytanie, kogo dziś najbardziej brakuje w systemie ochrony zdrowia: pracowników medycznych czy niemedycznych? – ironizuje Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.

A prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie Łukasz Jankowski dodaje, że to wyraźny ukłon w stronę OPZZ i „Solidarności", które zgodziły się na warunki, jakich nie chcieli przyjąć medycy. Z kolei wiceprezes OIL Tomasz Imiela zauważa, że wskaźniki, które według nowego porozumienia mają obowiązywać od lipca 2022 r., w propozycji KPSOZ miały wejść w życie już w 2021 r.

– Podwyżki współczynników to krok w dobrą stronę, ale 1,45 przeciętnego wynagrodzenia dla lekarza specjalisty nie pozwoli mu na pracę w jednym miejscu i w takim wymiarze czasu, by miał czas na odpoczynek – zauważa mec. Kajetan Komar-Komarowski z Zespołu Kryzysowego OZZL.