Takiego skierowania nie da się zgubić i nie będzie trzeba go dostarczać osobiście - zachwalał zalety elektronicznego rozwiązania wiceminister zdrowia odpowiedzialny za cyfryzację medycyny Janusz Cieszyński. Resort chce, by w przyszłości takie skierowanie można było wystawić także podczas wizyty domowej.

Czytaj także: Joanna Uchańska: E-recepta: rewolucja czy ewolucja?

Jak tłumaczy ministerstwo, prócz braku konieczności dostarczania e-skierowania osobiście, jego przewaga nad dokumentem papierowym polega także na tym, że można będzie je śledzić w Internetowym Koncie Pacjenta (IKP) w internecie.

E-skierowanie pracownik medyczny wystawi i podpisze cyfrowo, a po zweryfikowaniu przez system P1 (Elektroniczna Platforma Gromadzenia, Analizy i udostępniania Zasobów Cyfrowych o Zdarzeniach Medycznych), zostanie ono zapisane. Następnie system P1 wygeneruje do niego PIN lub kod kreskowy. Pacjent otrzyma e-skierowanie w wybranej przez siebie formie - SMS lub e-mail (pod warunkiem posiadania aktywnego IKP). Po otrzymaniu czterocyfrowe numeru PIN lub kodu kreskowego, pacjent sam wybierze placówkę, w której zostanie przyjęty bądź przebadany. Po weryfikacji placówka będzie mogła pacjenta zapisać na wizytę lub odmówić jego przyjęcia.

Skierowania wyłącznie w formie elektronicznej będą obowiązywały od 1 stycznia 2021 r., rok po tym, jak przestaną obowiązywać papierowe recepty.

Wystawianie e-skierowań na duża skalę, w 200 ośrodkach w Warszawie i w Polanicy Zdrój, zacznie się w styczniu. Na razie przetestują je trzy placówki w Warszawie.