Posłowie odrzucili w piątek poprawki Senatu zakładające wydłużenie czasu na utworzenie w gminach planów ogólnych, a także na wystąpienie przez przedsiębiorców z wnioskiem u uwłaszczenie. Zmiany dotyczyły dwóch nowelizacji: ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz drugiej, korygującej m.in. przepisy o samorządzie gminnym oraz gospodarce nieruchomościami.
Przypomnijmy, że zgodnie z forsowaną reformą planistyczną w każdej gminie mają zostać utworzone plany ogólne, zastępujące studia uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, a wyznaczające strefy (m.in. wielofunkcyjną z zabudową mieszkaniową, usługową czy zieleni i rekreacji). Eksperci alarmowali jednak, że gminom dano za mało czasu i nie będą w stanie sprostać obowiązkom do końca 2025 r., choćby z uwagi na niewystarczającą liczbę urbanistów. Senat zaproponował poprawkę, zgodnie z którą plany ogólne miałyby powstać do końca 2028 r. Sejm ją odrzucił.
Czytaj więcej
Senat chce dać samorządom więcej czasu na przygotowanie się do wielkiej reformy.
Kolejna propozycja Senatu, która poszła do kosza, dotyczy dodania obszarów uzupełnienia zabudowy do katalogu obligatoryjnych elementów planu ogólnego. Nie przekonało to posłów i obszary te nie będą obowiązkowe, zatem w praktyce gmina nie będzie musiała dopuszczać do powstania nowych budynków na swoim terenie. Dr Joanna Dziedzic-Bukowska, specjalistka od prawa nieruchomości, przekazała dla „Rz”, że jeśli gminy w planie ogólnym nie wyznaczą terenu uzupełnienia zabudowy, to żadna wuzetka nie będzie mogła być wydana.
Sejmu nie przekonały także takie poprawki Senatu jak skrócenie czasu ważności wuzetek, w związku z czym decyzje te będą wygasały po upływie pięciu lat od dnia, w którym stały się prawomocne, a nie dwóch, jak proponowała izba wyższa. Skrócenie czasu ważności miało ograniczyć rozlewanie zabudowy. Dziś wuzetki są wydawane bezterminowo.
Druga z nowel ma na celu m.in. likwidację użytkowania wieczystego poprzez umożliwienie przedsiębiorcom żądania wykupu wykorzystywanej przez nich nieruchomości (bez ryzyka, że właściciel terenu, w praktyce najczęściej JST, odmówi sprzedaży). Senat proponował, by firmy na wystąpienie z wnioskiem w tej sprawie miały trzy lata, a nie rok, jak chciał Sejm. Dla przedsiębiorców, którzy przed wejściem rozwiązań dotyczących uwłaszczenia wykorzystali limit tzw. pomocy de minimis, byłoby to lepsze rozwiązanie. Posłowie w piątek przywrócili roczny termin.
Zastrzeżenia do tej ustawy od początku mieli samorządowcy, którzy uważają, że w dłuższej perspektywie ich straty sięgną setek milionów złotych.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
– Wbrew temu, co mówi strona rządowa, nie podskakujemy z radości, że teoretycznie w najbliższych latach będziemy mieli jednorazowo więcej pieniędzy. My chcemy stabilnych dochodów samorządu terytorialnego, nie jakiegoś punktowego zysku – mówi Marek Wójcik, pełnomocnik ds. legislacyjnych Związku Miast Polskich.
Samorządowcy nie zgadzają się też z tezą, że użytkowanie wieczyste gruntów przeszkadza przedsiębiorcom w rozwoju biznesu.
Etap legislacyjny: nowele czekają na podpis prezydenta