Reklama

Łamanie zasad wyborczych zagrożone surowymi karymi

To, co jest dopuszczalne przy prowadzeniu kampanii wyborczej, a co nie jest, określają przepisy. Ten, kto je zlekceważy, naraża się na sankcje karne.

Aktualizacja: 19.05.2015 09:05 Publikacja: 19.05.2015 05:45

Plakaty kandydatów na prezydenta z kampanii wyborczej w 2010 r.

Plakaty kandydatów na prezydenta z kampanii wyborczej w 2010 r.

Foto: Fotorzepa/Radek Pasterski

Od ponad dwóch miesięcy jesteśmy świadkami często ostrej rywalizacji politycznej o urząd prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Zakończy się ona 24 maja 2015 r. Tego dnia odbędzie się druga tura wyborów, w której wezmą udział Andrzej Duda oraz Bronisław Komorowski.

Nie w każdym miejscu

Ostatnie dni kampanii pokazały, że kandydaci na prezydenta chcą przede wszystkim przekonać do siebie tych wyborców, którzy w I turze oddali głosy na innych kandydatów. Podejmując takie działania, powinni jednak pamiętać, że nie w każdym miejscu może być prowadzona kampania wyborcza. Zabroniona jest na terenie urzędów administracji rządowej lub samorządowej oraz sądów, a także zakładów pracy – w sposób i w formach zakłócających ich normalne funkcjonowanie, na terenie jednostek wojskowych i na terenie szkół – wobec uczniów. Nielegalne jest też agitowanie w lokalu wyborczym lub na terenie budynku, w którym lokal ten się znajduje.

Zabronione jest nie tylko rozdawanie reklam i ulotek wyborczych czy rozwieszanie plakatów. Kandydaci na prezydenta oraz członkowie ich sztabów wyborczych nie mogą też wygłaszać przemówień mających na celu zjednanie im zwolenników.

Osobom, które podejmują takie zabronione działania, grozi grzywna do 5 tys. zł.

Plakaty tylko na tablicach

Reklama
Reklama

Członek sztabu wyborczego kandydata na prezydenta może zostać ukarany grzywną do 5 tys. zł także wtedy, gdy w niewłaściwy sposób rozwieszał plakaty i hasła wyborcze. Tego typu materiały promujące kandydatów można zawieszać na specjalnych tablicach ogłoszeniowych i tylko za zgodą ich właściciela. Umieszczanie ich na ścianach budynków, przystankach komunikacji, ogrodzeniach, latarniach, urządzeniach energetycznych, telekomunikacyjnych i innych – bez zgody właściciela lub zarządcy nieruchomości, obiektu albo urządzenia – stanowi wykroczenie.

Plakaty muszą być przyczepione w taki sposób, aby można je było usunąć bez jakichkolwiek szkód. Trzeba je usunąć najpóźniej w terminie 30 dni po dniu wyborów. Przekroczenie tego terminu spowoduje, że pełnomocnik wyborczy będzie musiał zapłacić grzywnę do 5 tys. zł.

W kampanii wyborczej powinny być używane merytoryczne argumenty mające na celu przekonanie do siebie wyborców. Niedopuszczalne jest stosowanie metod polegających na kupowaniu cudzych głosów. Za tego typu zachowania grozi grzywna w wysokości – od 5 tys. zł do 50 tys. zł.

Takie sankcje finansowe spotkają też osobę, która będzie prowadziła agitację wyborczą przez organizowanie loterii fantowych lub innego rodzaju gier losowych albo konkursów, w których wygranymi będą nagrody pieniężne lub przedmioty o wartości wyższej niż wartość przedmiotów zwyczajowo używanych w celach reklamowych lub promocyjnych.

Jeżeli jednak dana osoba dopuści się tzw. korupcji wyborczej, a więc będzie podejmowała działania zmierzające do tego, by w zamian za określone korzyści wyborca wypełnił kartę do głosowania w określony sposób – niezgodnie ze swoim przekonaniem – to dopuści się przestępstwa (patrz ramka). Za tego typu zachowania grożą surowe kary – od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.

Sprzeczne z prawem będzie też podawanie lub dostarczanie w ramach prowadzonej agitacji wyborczej napojów alkoholowych. Za tego typu zachowania również grożą surowe grzywny – od 5 tys. zł do 50 tys. zł.

Reklama
Reklama

Zakaz zakłócania ciszy

Po przeprowadzeniu kampanii wyborczej obywatele muszą mieć czas na własne przemyślenia i zastanowienie się, jakiego dokonać wyboru. Okres ten nazywany jest ciszą wyborczą. W Polsce rozpoczyna się ona o północy w dniu poprzedzającym dzień głosowania i kończy się po zakończeniu głosowania, a więc po zamknięciu lokali wyborczych. W przypadku obecnych wyborów cisza wyborcza rozpocznie się o północy 23 maja, a zakończy o godzinie 21 w dniu 24 maja 2015 r.

Za naruszenie ciszy wyborczej grozi grzywna do 5 tys. zł. Takim wykroczeniem będą wystąpienia polityczne czy manifestacje, a także emitowanie audycji radiowych i telewizyjnych z udziałem kandydatów oraz publikacje na ich temat.

W czasie ciszy wyborczej mogą wisieć plakaty powieszone wcześniej, ale nie mogą się pojawiać nowe. W tym czasie niedopuszczalne jest jednak podawanie do publicznej wiadomości wyników sondaży wyborczych. Zakaz ten nie dotyczy wyłącznie przedstawicieli mediów, ale także osób prywatnych, które mogłyby publikować je np. w internecie, czy też przedstawicieli komitetów i sztabów wyborczych. Złamanie tego zakazu może kosztować – od 500 tys. zł do 1 mln zł.

Dokumenty zgodne z prawdą

Z wyborami na urząd prezydenta RP wiąże się nie tylko prowadzenie kampanii wyborczej, ale także sama organizacja wyborów. Osoby i urzędnicy, którzy biorą w tym udział, powinni pamiętać, że zabronione jest podejmowanie jakichkolwiek działań zmierzających do fałszowania wyników wyborów. Grozi za to kara nawet do trzech lat pozbawienia wolności.

Tak surowe kary mogą spotkać osobę, która sporządziła listę kandydujących lub głosujących, z pominięciem uprawnionych lub wpisaniem nieuprawnionych. Przestępstwo to ma charakter skutkowy, a więc do jego popełnienia dochodzi wyłącznie wówczas, gdy doszło już do wpisania osoby nieuprawnionej lub pominięcia osoby uprawnionej. Co ważne, każdy przypadek wpisania osoby nieuprawnionej lub pominięcie osoby uprawnionej daje podstawę do przedstawienia zarzutu popełnienia przestępstwa przeciwko wyborom.

Zabronione jest również używanie podstępu w celu nieprawidłowego sporządzenia protokołów lub innych dokumentów wyborczych. Podstęp określony w tych przepisach to świadome wprowadzenie innej osoby w błąd w sposób utrudniający ustalenie prawdziwości list wyborczych lub innych dokumentów wyborczych. W praktyce podstęp taki może polegać np. na przedłożeniu sfałszowanego zaświadczenia o zameldowaniu danej osoby na terenie gminy i na tej podstawie bezprawne wpisanie jej do rejestru wyborców.

Reklama
Reklama

Karalne jest również fałszowanie wyborów poprzez niszczenie, uszkadzanie, ukrywanie, przerabianie lub podrabianie protokołów lub innych dokumentów wyborczych. Grozi za to również kara do trzech lat więzienia. Karalne są także wszelkiego rodzaju nieprawidłowości przy liczeniu głosów. Grozi za to do trzech lat pozbawienia wolności.

Prawo do oddania głosu

Każdy ma prawo do wyrażania swoich poglądów i indywidualnego wyboru. Niedopuszczalne jest zatem np. głosowanie przez męża za żonę. Tego typu czyny są uznawane za zachowania zmierzające do fałszowania wyników wyborów. Dlatego też surowa kara – do trzech lat pozbawienia wolności – grozi za odstąpienie innej osobie przed zakończeniem głosowania niewykorzystanej karty do głosowania lub pozyskiwanie od innej osoby w celu wykorzystania w głosowaniu niewykorzystanej karty do głosowania. Co istotne, dla ukarania danej osoby za to przestępstwo nie ma znaczenia, czy przekazana karta do głosowania faktycznie została użyta przy wyborach.

Nie oznacza to jednak, że głosowanie za pośrednictwem innych osób jest całkowicie niedopuszczalne. Kodeks wyborczy zezwala w niektórych przypadkach możliwość oddania głosu za pośrednictwem pełnomocnika. Nie mogą oni jednak pobierać pieniędzy od osób, które zleciły im głosowanie w określony sposób. Zachowania tego typu są wykroczeniem, za które grozi do 5 tys. zł grzywny.

Każda z głosujących osób musi mieć swobodę w podejmowaniu swoich wyborczych decyzji. Zmuszanie przemocą, groźbą lub przez nadużycie stosunku zależności do głosowania w określony sposób stanowi przestępstwo, za które grozi od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. Zabronione jest także zmuszanie do głosowania na któregokolwiek z kandydatów, jak i powstrzymywanie od głosowania. Taka sama kara grozi temu, kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem przeszkadza w odbyciu zgromadzenia poprzedzającego głosowanie, przeszkadza swobodnemu wykonywaniu prawa do kandydowania lub głosowania czy też przeszkadza w głosowaniu lub obliczaniu głosów albo też sporządzaniu protokołów lub innych dokumentów wyborczych.

Jedną z najważniejszych zasad prawa wyborczego jest tajność głosowania. Osoba, która będzie podejmowała próby zmierzające do naruszenia tej zasady, może się spotkać z surową odpowiedzialnością karną. Zachowania polegające na zapoznawaniu się z treścią głosu – wbrew woli głosującego – stanowią przestępstwo, za które grozi kara grzywny, kara ograniczenia wolności albo kara pozbawienia wolności do dwóch lat.

Reklama
Reklama

WAŻNE

Wszystkie przestępstwa przeciwko wyborom ścigane są z urzędu z oskarżenia publicznego.

podstawa prawna: art. 494–516 ustawy z 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (DzU z 2011 r. Nr 21, poz. 112 ze zm.)

podstawa prawna: art. 248–251 ustawy z 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (DzU Nr 88, poz. 553 ze zm.)

Kiedy pozew za pomówienia

W toku kampanii wyborczej niedopuszczalne jest rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji dotyczących określonego kandydata. Jeżeli ma to miejsce, to pomówiony kandydat może złożyć do sądu okręgowego pozew w trybie wyborczym. Może się w nim domagać m.in. zakazu rozpowszechniania takich informacji, zniszczenia nieprawdziwych materiałów, zamieszczenia sprostowania i przeprosin, a także nakazania wpłacenia kwoty do 100 tys. zł na rzecz organizacji pożytku publicznego. Co ważne, rozpowszechnianie takich nieprawdziwych informacji musi nastąpić w prasie, w materiałach wyborczych, a w szczególności na plakatach, ulotkach, hasłach i wypowiedziach lub w innych formach służących do prowadzenia kampanii.

Reklama
Reklama

Jest to o tyle istotne, że jeśli pomówienia będą rozpowszechniane w innych materiałach, to pozew w trybie wyborczym zostanie przez sąd oddalony. Przekonał się o tym Paweł Kukiz, który w trybie wyborczym pozwał dziennikarza TVN24, który w jednym z programów poinformował, że wycofał się on z wyborów. Oddalając pozew, sąd wskazał, że warunkiem dochodzenia roszczenia w trybie art. 111 § 1 kodeksu wyborczego jest rozpowszechnienie nieprawdziwych informacji za pomocą materiałów wyborczych, a takiego charakteru nie posiada wypowiedź redaktora w programie satyrycznym. Wypowiedź w programie telewizyjnym nie pochodzi także od komitetu wyborczego i nie posiada cech agitacji wyborczej.

Cisza wyborcza w internecie

Zakłóceniem ciszy wyborczej może być nadmierna aktywność w internecie. Może ona polegać chociażby na pozostawianiu komentarzy pod artykułem albo lajkowaniu na Facebooku. Jak poinformowała Państwowa Komisja Wyborcza, w trakcie ciszy wyborczej przed I turą zaobserwowano naruszenia polegające na umieszczaniu na Facebooku postów przeciwko jednemu z kandydatów. Zdarzenia te będą badane przez właściwe organy ścigania. Będą one również badały zachowania polegające na zachęcaniu w internecie i na portalach społecznościowych do głosowania na określonych kandydatów, co również – według doniesień medialnych – miało mieć miejsce przed głosowaniem w I turze. Jeżeli przypadki te zostaną potwierdzone i udowodnione, to odpowiedzialne za to osoby mogą zostać ukarane grzywną do 5 tys. zł.

Krajowy System e-Faktur (KSeF)
KSeF coraz bliżej. Skarbówka przyznaje: będzie problem z fałszywymi fakturami
Praca, Emerytury i renty
Przywilej dla posiadaczy Karty Dużej Rodziny. Nie wszyscy o nim wiedzą
Zawody prawnicze
Bezkarni prokuratorzy. Nie mylą się, czy może prawo jest martwe?
Edukacja i wychowanie
Koniec opadających spodni w szkołach. MEN szykuje nowe przepisy
Prawo karne
Drogowe wykroczenie ministra Waldemara Żurka. Policja bada sprawę
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama