Przeprowadzone 13 kwietnia pierwsze czytanie poselskiego (PO) projektu nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (druk nr 357) zakończyło się jego odrzuceniem. Przeważyły głosy PiS i Kukiz'15.

– Dotychczasowe rozwiązania ustawowe nie dają możliwości skutecznego działania, więc samorządowcy postanowili przygotować propozycje zmian i uruchomić konsultacje – mówił Szymon Szynkowski vel Sęk, poseł PiS. – I oto w trakcie tych rozbudowanych konsultacji do laski marszałkowskiej wpłynął projekt, którego intencje są słuszne i bazują na rozwiązaniach zaproponowanych w znacznej części przez Związek Miast Polskich, ale jednocześnie mają wiele mankamentów związanych z brakiem dostatecznie efektywnej konsultacji. W sumie sprawia wrażenie politycznego, zwłaszcza że PO miała osiem lat na rozwiązanie problemu – wskazywał poseł.

Wniosek o odrzucenie projektu złożył jego partyjny kolega Czesław Sobierajski.

Poseł Rafał Grupiński (PO), apelując w imieniu wnioskodawców o przyjęcie projektu do dalszych prac, argumentował, że projekt zmierza przede wszystkim do uregulowania nocnej sprzedaży alkoholu.

– Chodzi o zwiększenie uprawnień rad gmin do określania, w jakich punktach i w jakich godzinach może być sprzedawany alkohol powyżej 4,5 proc. z wyjątkiem piwa do spożycia poza miejscem sprzedaży – mówił poseł Grupiński. – W ostatnich latach bardzo zwiększyła się liczba kiosków sprzedających alkohol przez całą dobę, a mieszkańcy coraz częściej skarżą się na niewłaściwe zachowanie klientów tych punktów.

Przeciw projektowi byli natomiast przedstawiciele Polskiej Izby Handlu.

– Każde ograniczenie legalnej sprzedaży jest ukłonem w stronę szarej strefy – mówił Maciej Ptaszyński z Polskiej Izby Handlu.

Prezes Polskiej Grupy Supermarketów Michał Sadecki przekonywał, że państwo nie może przerzucać odpowiedzialności za porządek publiczny na przedsiębiorców, w szczególności sklepikarzy.

– Od tego są odpowiednie służby: policja i straż miejska – wskazywał prezes Sadecki.

Za wnioskiem o odrzucenie projektu PO głosowało 14 posłów sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej. Przeciw było trzech, jeden wstrzymał się od głosu.