Macieja Juszczyszyna szykany ze strony prezesa Nawackiego spotykają od kilku lat. Najpoważniejsze skończyły się zawieszeniem go na ponad dwa lata. Sędzia ma też sześć dyscyplinarek za stosowanie prawa europejskiego i został karnie przeniesiony do innego wydziału.

Portal OKO.press informuje, że prezes Maciej Nawacki (który jest jednocześnie członkiem tzw. neoKRS)  oraz  jego zastępca Tomasz Koszewski, który jest także  rzecznikiem dyscyplinarnym dla olsztyńskich sędziów, chcą by Juszczyszyn odpowiadał za podważenie status sędziego, który został nominowany z udziałem neoKRS.

Zarzuty dyscyplinarne oparte są na przepisach ustawy kagańcowej z 2019 r. Przypomnijmy, że dokładnie tydzień temu ustawę zakwestionował Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W jego ocenie wprowadzone nią kary dyscyplinarne dla sędziów za badanie, czy inne sądy spełniają wymóg niezależności, są sprzeczne z prawem UE. Ściganie sędziego na podstawie tych przepisów jest więc bezprawne.

Czytaj więcej

TSUE wydał wyrok na reformę polskiego sądownictwa

Dwie kolejne sankcje służbowe nałożone na Pawła Juszczyszyna to tzw. uwagi prezesa sądu za rzekome uchybienia w pracy.  A trzecia może dotyczyć
rzekomego naruszenia RODO.

Chodzi o petycję olsztyńskich sędziów, w której wyrazili oni poparcie dla Juszczyszyna i sami ją mu przekazali.  Na początku czerwca 2023 roku prezes Maciej Nawacki rozesłał do podlegających mu sędziów pismo z pytaniem, czy dali zgodę na przekazanie swoich danych – imienia, nazwiska i odręcznego podpisu – kancelarii Romanowski i Wspólnicy.  Wspólnik tej kancelarii prof. Michał Romanowski pomaga Juszczyszynowi w sądowych sporach z prezesem Nawackim. 

- Kolejne szykany i represje nie robią już na mnie żadnego wrażenia. Pokazałem, że nie jest możliwe złamanie mnie. Nie poddam się i dalej będę walczył o swoje i obywateli prawa – powiedział OKO.press sędzia Paweł Juszczyszyn.