Reklama

Maciej Jońca: Emocje w historii prawa

W dobie błyskawicznego rozwoju sztucznej inteligencji obecność pierwiastka człowieczego w tekstach odnoszących się do przeszłości winna odgrywać rolę kluczową.
Maciej Jońca: AI nigdy nie odbierze prawnikom pracy

Maciej Jońca: AI nigdy nie odbierze prawnikom pracy

Foto: Adobe Stock

Reklama

W powieści Jakuba Żulczyka zatytułowanej „Ślepnąc od świateł” gangster Dario stwierdza: „Nigdy nie przerywaj opowieści. Nigdy nie przerywa się temu, kto opowiada. Gdybyśmy byli przy ognisku, tysiące lat temu, jeszcze przed Etruskami, mógłbym przebić cię włócznią”.

Cóż takiego jest w opowieściach? Otóż wszystko. W świecie historii prawa także. Opowieścią posługiwał się Homer, Wergiliusz, Jezus Chrystus, rzymscy juryści, średniowieczni legiści oraz kanoniści. Cała ich wielka kazuistyka to nic innego, jak umiejętne operowanie narracją. Komu przyszło badać pod dowolnym kątem współczesne orzecznictwa, natychmiast zauważa, że i tam w gruncie rzeczy zawsze chodzi o to samo – o konkretne wydarzenia, które zaistniały w życiu konkretnych ludzi. Nie brakuje tam dobrych i złych emocji.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama