W powieści Jakuba Żulczyka zatytułowanej „Ślepnąc od świateł” gangster Dario stwierdza: „Nigdy nie przerywaj opowieści. Nigdy nie przerywa się temu, kto opowiada. Gdybyśmy byli przy ognisku, tysiące lat temu, jeszcze przed Etruskami, mógłbym przebić cię włócznią”.
Cóż takiego jest w opowieściach? Otóż wszystko. W świecie historii prawa także. Opowieścią posługiwał się Homer, Wergiliusz, Jezus Chrystus, rzymscy juryści, średniowieczni legiści oraz kanoniści. Cała ich wielka kazuistyka to nic innego, jak umiejętne operowanie narracją. Komu przyszło badać pod dowolnym kątem współczesne orzecznictwa, natychmiast zauważa, że i tam w gruncie rzeczy zawsze chodzi o to samo – o konkretne wydarzenia, które zaistniały w życiu konkretnych ludzi. Nie brakuje tam dobrych i złych emocji.