Marek Domagalski: Nie szukajmy szpiega w każdym sędzi

Działanie sędziego Szmydta to wtopa nie tylko górnej półki sądownictwa i służb bezpieczeństwa państwa, ale też lansowanej od lat wizji sędziowskiej elity, by nie powiedzieć: kasty.

Publikacja: 22.05.2024 04:30

Marek Domagalski: Nie szukajmy szpiega w każdym sędzi

Foto: Fotorzepa / Marian Zubrzycki

Jest ona tak niedorzeczna, że albo głoszący ją ludzie oderwali się od realu, albo lansują ją w jakimś własnym czy grupowym interesie. Jeśli chcemy zbudować bezpieczne z tej perspektywy sądy to musimy dostęp do poufnych informacji ograniczyć do najpewniejszych sędziów, a i ich monitorować.

Nawet w tak kompromitującej sytuacji jak ujawnienie się sędziego, który oddał się władzom białoruskim i psioczy teraz na polskie sądownictwo, w którym dziwnie szybko awansował, jako środek zaradczy wskazuje się podnoszenie poprzeczki przy naborze kandydatów na sędziów, a potem przy ich awansach.

Treść dostępna jest dla naszych prenumeratorów!

Kontynuuj czytanie tego artykułu w ramach e-prenumeraty Rzeczpospolitej. Korzystaj z nieograniczonego dostępu i czytaj swoje ulubione treści w serwisie rp.pl i e-wydaniu.

Rzecz o prawie
Mikołaj Małecki: Strzelanie na granicy "bez żadnego trybu"
Rzecz o prawie
Ewa Szadkowska: Wytrych dla każdego
Rzecz o prawie
Daniela Wybrańczyk: Rozwody - nowa kontrowersyjna teza Sądu Najwyższego
Rzecz o prawie
Arkadiusz Krupa: Państwo prawa na peryferiach Europy
Rzecz o prawie
Maciej Zaborowski: "Reniferek". Takie rzeczy to tylko w Ameryce?
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży