Do Sejmu wpłynął rządowy projekt ustawy o wypowiedzeniu traktatu Karty Energetycznej. Ocena tego ruchu nie jest jednoznaczna – z jednej strony jest to działanie po myśli Komisji Europejskiej, bo zmierza do usunięcia kolejnej podstawy do prowadzenia sporów arbitrażowych pomiędzy inwestorami z krajów UE a państwa-członkami Unii. Z drugiej jednak pojawiają się głosy, że wypowiedzenie traktatu może ograniczyć atrakcyjność Polski dla zagranicznych inwestorów z branży energetycznej, w tym odnawialnych źródeł energii, i zamiast przyspieszyć – utrudnić i opóźnić transformację energetyczną.