- Nastroje się już nieco uspokoiły. Opadł kurz po czwartkowym referendum – mówi Łastowski, ale przyznaje, że sytuacja jest jednak nerwowa.
- Jest atmosfera niepewności – przyznaje, ale mało kto już teraz planuje powrót do kraju, ponieważ nie wiadomo dokładnie co się stanie w najbliższym czasie. - W ostatni weekend była panika, ale teraz raczej jest spokojne szukanie innych opcji – podkreśla Łastowski.
Referendum w sprawie opuszczenia UE wzbudziło w Wielkiej Brytanii także nastroje nacjonalistyczne. Dochodziło do nieprzyjemnych antypolskich incydentów.
- Osobiście nigdy nie odczułem niechęci ze strony Brytyjczyków – mówi Łastowski. - Widać jednak wyraźnie, że wzrost nastrojów nacjonalistycznych jest coraz bardziej widoczny. To głównie media kreują nacjonalistyczne nastroje. Media tabloidowe, takie jak Daily Mail – podkreśla.
Polacy są cenionymi pracownikami City w Londynie.
- Polscy studenci i absolwenci są bardzo pracowici i uzdolnieni. Brytyjscy pracodawcy bardzo ich cenią – podkreśla Łastowski.
To co Polaków trzyma w Londynie to zarobki i możliwość zrobienia kariery.
- Różnice w zarobkach są widoczne – w Wielkiej Brytanii pensje są wyższe, ale i koszty utrzymania są wyższe ni z w Polsce – podkreśla dodając, ze realnie może się okazać, że lepiej zarabia się w Polsce. - Mam wrażenie, że Polacy jednak więcej mogą osiągnąć w Warszawie niż w Londynie – uważa Cezary Łastowski. - Polski rynek jest mniejszy i daje większe możliwości awansu. W Londynie jest dużo większa konkurencja – podkreśla. W Polsce bardzo też pomaga doświadczenie międzynarodowe. Polscy studenci często wracają więc po studiach do Warszawy i tu robią kariery w międzynarodowych koncernach i bankach.
Brexit będzie miał wpływ na decyzje o powrocie Polaków z londyńskiego City. Raczej do USA Polacy nie przeniosą się, ze względu na kwestie wizowe – uważa Łastowski.
- Ja bym się przeniósł do Polski. Co też zrobiłem – powiedział Cezary Łastowski.