Bo to czas, gdy zaczynają „łowy" silikonowi kandydaci. Sprzyja im pogłębiający się spadek podaży specjalistów na coraz dłuższej liczbie stanowisk. Kim oni są?
W największym skrócie to osoby, które się genialnie prezentują na rozmowach kwalifikacyjnych, świetnie przechodzą assessment centre, ale nie sprawdzają się w zderzeniu z obowiązkami. Predyspozycje, które zdecydowały o ich zatrudnieniu, nie mają nic wspólnego z rzeczywistymi kwalifikacjami, a charyzmatyczna osobowość okazuje się być warstwą silikonu na rzeczywistym ja. Osoby te do perfekcji opanowały sztukę autoprezentacji, komunikacji zarówno werbalnej, jak i niewerbalnej, oraz wykazują wysoki poziom asertywności.Skąd się biorą?