Najświeższe dane z rynku pracy to 8,3 proc. bezrobocia w grudniu.
- Rok temu przewidywałem 8,5, ale do grudnia mieliśmy taką pogodę, że można było wykonywać różne prace sezonowe. To spowodowało, że wzrost bezrobocia był mniejszy – mówił Męcina.
Gość przewidywał, że to jest ostatni rok tak dużego spadku bezrobocia. - Już będzie spadało wolniej, nie więcej niż 1 pkt proc. - prognozował.
- Musimy wreszcie przestać się zajmować bezrobociem, a bardziej dostępem do pracowników – apelował Męcina. - Dzisiaj realnym problemem jest dostęp do fachowców i specjalistów – dodał.
Wg gościa bez pracowników z Europy Wschodniej sobie nie poradzimy.
- Musimy także wykorzystywać potencjał, który jest w Polsce – zaznaczył profesor. - Zlecanie usług aktywizacyjnych, inwestowanie poprzez Krajowy Fundusz Szkoleniowy, to są metody na to, aby wprowadzać ludzi z powrotem na rynek pracy – mówił.
Męcina zaznaczył, że trzeba też bardzo poważnie upomnieć się o reformę systemu edukacji zawodowej. - Polscy przedsiębiorcy potrzebują fachowców – stwierdził.
- Poważna reforma edukacji powinna polegać na inwestycji. Chciałbym zobaczyć miliardy, które będziemy inwestować w system i zobaczyć jak ten system będzie działał. Dopiero później mówienie o reformie – ocenił Męcina.
- Dzisiaj wszyscy mówimy o tym, że reforma jest dobrze przygotowana, tyko że nikt nie wie jak do końca będzie wyglądać – tłumaczył ekspert. - Dużo większym problemem jest kwestia kształcenia dualnego. To jest zmiana potrzebna w systemie edukacji – dodał.
- Boję się, że ta reforma pochłonie całą energię i zapomnimy o priorytecie związanym z kształceniem zawodowym – ocenił gość.
Męcina zaznaczył, że żywiołowe konkurowanie na rynku pracy będzie oznaczało, że szereg firm może mieć problemy z realizacją swoich strategii.
- Realny efekt poprawy na rynku pracy będzie trwały jeżeli będziemy w stanie zachować względną równowagę. Jeżeli nie to bardzo szybko dojdzie do zbyt dużej presji płacowej – podsumował.