Dziennik "The Guardian" pisze, że NHS zamierza rekrutować "setki" internistów z Polski, Litwy i Grecji oferując im 90 tys. funtów rocznie i "hojny bonus na relokację", a także trzymiesięczny trening w Polsce przez wylotem do Wielkiej Brytanii.
Program wystartował pilotażowo w Lincolnshire, spośród puli 500 lekarzy, których chce pozyskać Wielka Brytania, uruchomiono rekrutację na 25 miejsc.
Brytyjczykom dramatycznie brakuje lekarzy podstawowej opieki. Efektem są braki kadrowe na oddziałach ratunkowych i ogromne kolejki w przychodniach. Brytyjczycy wybierają wyjazd do Australii i Nowej Zelandii, gdzie braki kadrowe skłaniają władze do zapewniania lepszych warunków pracy niż na Wyspach.
Rządowe szacunki mówią, że do 2020 roku liczba lekarzy w Wielkiej Brytanii może spaść nawet o 10 tysięcy. Obecnie znalezienie lekarzy jest łatwiejsze, nie wiadomo co będzie po Brexicie, dlatego NHS postanowił się pospieszyć. Już teraz system zatrudnia lekarzy z Chorwacji, Hiszpanii, Grecji, Polski i Litwy. Zanim dojdzie do Brexitu chce zaoferować pracę kolejnym 500 osobom.
Raport przygotowany przez National Audit Office ostrzega, że słaby dostęp do lekarzy pierwszego kontaktu (GP) w dniach roboczych może napędzić kryzys w oddziałach ratunkowych. Niemal połowa placówek jest zamykana w godzinach pracy, a jedna piąta regularnie zamyka się jeszcze przed godziną 15. Coraz większa liczba pacjentów jest zmuszona czekać miesiąc na wizytę u lekarza rodzinnego.
Sytuacja jest tak zła, że Brytyjski Czerwony Krzyż określił sytuację w służbie zdrowia na Wyspach mianem „kryzysu humanitarnego". A 50 wybitnych brytyjskich lekarzy zasiadających w radzie Royal College of Physicians (RCP), organizacji reprezentujących ponad 30 tys. lekarzy 30 specjalności, napisało do premier Theresy May list otwarty, podkreślając, że obecna sytuacja w NHS graniczy z katastrofą – zagrożone jest życie i zdrowie pacjentów - pisze dziennik "The Independent".
„Nasze szpitale są przepełnione. Pracuje w nich za mało wykwalifikowanej kadry. (...) Leczmy obecnie więcej ludzi niż kiedykolwiek wcześniej. Są to pacjenci coraz starsi, wymagający coraz bardziej kompleksowej terapii. Nasze zasoby stają się w coraz większym stopniu niewystarczające, aby temu sprostać i leczyć chorych w pełni bezpieczny sposób" – alarmują lekarze z RCP.