Na razie o strategii niewiele wiadomo. Dziś opublikowany dokument zawiera ogólniki. Strategia obejmuje lata 2017-2022 i będzie realizowana w dwóch etapach. Pierwszy (2017-2018) to prace informacyjno-analityczne, kadrowe zapewnienie polityki państwa w interesach kobiet. Drugi - 2019-2022 obejmie wykonanie podjętych działań (nie wiadomo jakich-red), które mają poprawić sytuację Rosjanek w sferze gospodarki, polityki, socjalnej i kultury.
Finansowania specjalnego strategia nie otrzyma. Kreml informuje, że odbywać się będzie z pieniędzy już istniejących programów rządowych.
Najważniejsza wydaje się poprawa sytuacji materialnej kobiet w Rosji. W końcu lutego wicepremier Olga Gołodiec publicznie oświadczyła, że w Federacji istnieje „dyskryminacja kobiet w wysokości zarobków”. Średnia płaca kobiety stanowi 73 proc. średniej mężczyzny zatrudnionego na tym samym stanowisku. I to w sytuacji kiedy poziom wykształcenia Rosjanek jest wyższy aniżeli Rosjan.
Dyskryminacja płciowa jest obecna w Rosji od czasów carskich i pomimo szumnych haseł była także silna za komuny. Wśród komunistycznych elit próżno było szukać kobiet, podobnie jak wśród szefów przedsiębiorstw i instytucji.
Po 1990 r kobiety w rosyjskim biznesie mogły być najwyżej głównymi księgowymi, sekretarkami czy kadrowymi, pomimo, że od zawsze były lepiej wykształcone od mężczyzn w Rosji. Rosyjski biznes jest bardzo seksistowski. Jednak te nieliczne panie, które zrobiły kariery biznesowe i polityczne, świadczą o ogromnym potencjale drzemiącym w Rosjanach.