Według danych GUS, w grudniu deweloperzy ruszyli w Polsce z budową 12,6 tys. mieszkań, co oznacza stabilizację względem dwóch poprzednich miesięcy – to okres wyraźnie chłodniejszy na tle rekordowego sezonu budowlanego wiosna-lato (w okresie marzec-sierpień ruszało stawianie średnio 15,7 tys. lokali miesięcznie).

W całym 2021 r. deweloperzy rozpoczęli budowę ponad 166 tys. mieszkań, o 28 proc. więcej niż w dotkniętym lockdownem 2020 r. i o 17 proc. więcej niż w zdrowym 2019 r.

Dość zaskakująco wyglądają dane o pozwoleniach: w grudniu deweloperzy uzyskali zgodę na rozpoczęcie budowy aż 23,5 tys. mieszkań, wobec średnio 16,5 tys. w kilku poprzednich miesiącach. W grudniu 2020 r. też była obserwowana taka kumulacja – ale było to związane z wchodzącymi od 2021 r. bardziej rygorystycznymi normami w zakresie oszczędności energetycznej budynków i niepewności, czy nierozpatrzone do końca 2021 r. wnioski trzeba będzie składać ponownie, na nowych zasadach (za pięć dwunasta okazało się, że nie).

W całym 2021 r. deweloperzy wykręcili rekord dostając zgodę na postawienie prawie 213 tys. mieszkań, o 24 proc. więcej rok do roku i o 27 proc. więcej niż w 2019 r.

Jeśli chodzi o inwestorów indywidualnych, w grudniu zapadli oni w zimowy sen, ruszając z budową 4,7 tys. domów, tyle ile w styczniu ub.r. Wiosną i latem budowali po ponad 10 tys. miesięcznie.

W całym 2021 r. Kowalscy rozpoczęli stawianie ponad 106 tys. domów, o 18 proc. więcej rok do roku.

Podobnie było w przypadku pozwoleń na budowę, grudniowy wynik - 8,2 tys. – był taki jak w styczniu, a w okresie marzec-październik było to 11 tys. miesięcznie.

W całym 2021 r. Kowalscy dostali zielone światło na postawienie ponad 123 tys. domówi, o 21 proc. więcej niż rok wcześniej.