Żaden kraj Unii Europejskiej nie może proponować wyłączeń od zakazu stosowania na uprawach rolnych środków owadobójczych uznawanych za neuroaktywne pestycydy spokrewnione chemicznie z nikotyną, bo stanowią zagrożenie dla pszczół — orzekł trybunał europejski TSUE w Luksemburgu.

Zakaz obowiązuje od 2018 r., ale Francja po katastrofalnym 2020 r. dla rolników uprawiających buraki cukrowe przyznała im na 2 lata wyłączenie z tego zakazu. Rząd przygotowywał się do zatwierdzenia w parlamencie — na krótko przed kampanią siewną — trzeciego, ostatniego roku tego wyłączenia. Przypomnienie mu przez sąd z Luksemburga o tym, co obowiązuje wszystkie kraje Unii zmusiło Paryż do zmiany postępowania.

Francuski minister rolnictwa Marc Fesneau poinformował, że przyjął do wiadomości decyzję TSUE. Na poniedziałek 23 stycznia zwołał spotkanie z rolnikami buraczanymi i z producentami cukru (firma Tereos), aby omówić tę sprawę — powiedział Reuterowi Christian Spielgeleer z francuskiej organizacji producentów cukru SNFS. — Procedura uzyskania w trzecim roku wyłączenia została wstrzymana, bo rząd nie może ryzykować natychmiastowej przegranej sądowej — dodał.

Czytaj więcej

Żywność ma drożeć wolniej

Francja jest największym w Unii producentem płodów rolnych, rywalizuje z Niemcami o prymat w produkcji cukru. Zakaz stosowania pestycydów w krajach Unii obowiązuje od jesieni 2018 po werdykcie TSUE, do którego wystąpiła organizacja PAN Europe i belgijski pszczelarz. Unijny trybunał uznał za nielegalne wyłączenia od zakazu pozwalające rolnikom buraczanym stosować trzy preparaty neonikotynowe (clothianidynę, thiamothoklsamę i imidaclopride). We Francji 24 tys. rolników uprawia buraki cukrowe, stosowali te chemikalia od lat 90,, bo chroniły buraki przed żółknięciem liści, wywoływanym przez zielone mszyce. Środki te niszczyły układ nerwowy tych owadów, a przy okazji innych zapylających kwiaty — pszczół i trzmieli.

W ciągu tych 3 lat Francja wspierała prace nad zastępczymi preparatami, ale dotychczasowe testy wykazały ich mniejszą skuteczność. To może bardziej zniechęcić rolników do uprawiania buraków, bo dużo stracili w 2022 r. z powodu suszy. Powstanie tez problem, co zrobić z cukrowniami. — Kiedy nie będą mieć dość buraków do przerobu, to trzeba będzie je zamykać. Nie musi do tego dojść, ale może — stwierdził Spielgeleer.

— TSUE ustalił wyraźnie raz na zawsze, że substancji zakazanych w Unii z przyczyn sanitarnych czy ochrony środowiska nie wolno wprowadzać okrężnym postępowaniem przez państwo, co stało się powszechną praktyką — stwierdził Antoine Bailleux, adwokat z organizacji pozarządowej. Dyrektor PAN Europe, organizacji walczącej z pestycydami, Martin Dermine dodał, że jest to ważny dzień o ochronie owadów zapylających kwiaty, który przypomina, że władze i polityków obowiązuje prawo, a nie interesy przemysłu środków chemicznych czy rolniczych grup nacisku.

Francuska organizacja rolników buraczanych CGB potępiła „brutalność takiej decyzji, która grozi nieodwracalnymi, szkodliwymi konsekwencjami dla terenów wiejskich, podczas gdy politycy zachęcali do suwerenności żywnościowo-energetycznej i ponownego uprzemysłowenia Francji”.