Reklama

Kolanko: Październikowa niespodzianka Sławomira Neumanna

W slangu amerykańskiej polityki termin "październikowa niespodzianka" oznacza niespodziewane wydarzenie, które zmusza kandydatów do reakcji na ostatniej prostej do wyborów prezydenckich. W USA są na początku listopada, stąd nazwa. Czy taśmy "tczewskie" Sławomira Neumanna zmienią bieg kampanii na jej ostatniej prostej? Nie będą przełomem, ale mogą wpłynąć na wyborców na dwa sposoby.
Sławomir Neumann

Sławomir Neumann

Foto: Fotorzepa, Marian Zubrzycki

Po pierwsze, taśmy i przesłanie z nich PiS może opakować w prosty i czytelny sposób. To w szczególności dotyczy słów o mieście Tczew. Wyrwane z kontekstu, w którym padają i przedstawione w odpowiedni sposób - co już PiS robi - wyglądają jak atak na mieszkańców prowincji. To prosty sposób na mobilizację elektoratu, czyli pokazanie że elity gardzą wyborcami z "Tczewa". A to właśnie takich argumentów mobilizacyjnych PiS bardzo potrzebuje na ostatnim etapie kampanii.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama