[b]Rz: Znany tenor Placido Domingo kończy w piątek 70 lat. Jest żywym dowodem na to, że da się spopularyzować muzykę klasyczną?[/b]
[b]Milo Kurtis:[/b] Tak, a kolejnym dowodem był Rok Chopinowski w Polsce. Wielu muzyków rozrywkowych i jazzowych nagrywało płyty z nowymi interpretacjami Chopina, pojawiły się też grające jego muzykę ławeczki w Warszawie. Trzeba kreować modę na muzykę klasyczną.
[b]W jaki sposób?[/b]
Zespoły rockowe w latach 70. grały muzykę klasyczną we własnym wykonaniu. Część młodych ludzi chciała potem wysłuchać tego samego w oryginale. Skoro może istnieć moda na muzykę klubową czy brązowy kolor, to dlaczego nie miałaby powstać moda na muzykę klasyczną. Filmiki z Chopinem czy Vivaldim też mogą robić furorę na Facebooku.
[b]Muzyka klasyczna już nie kojarzy się z nudą?[/b]
Fryderyk Chopin jest najbardziej awangardowym polskim artystą, jaki istniał w historii. Ktoś powiedział, że gdyby żył teraz, to grałby jazz albo rapował. Kiedy miałem kilkanaście lat, muzyka Vivaldiego miała dla mnie taką samą wartość jak rockowa czy jazz.
[b]Chopin i Vivaldi to przeszłość...[/b]
Jest wielu wybitnych współczesnych polskich kompozytorów, takich jak Henryk Górecki, Witold Lutosławski czy Wojciech Kilar. Nasz Penderecki jest znany na całym świecie, a Aleksandra Kurzak, jedna z największych śpiewaczek Metropolitan Opera w Nowym Jorku, jest Polką. Tymczasem my nic o tym nie wiemy. Trzeba więc jak najwięcej pisać o sukcesach polskiej muzyki klasycznej za granicą, bo jest ich bardzo dużo.