Studio telewizyjne aż iskrzyło podczas dyskusji o wprowadzeniu w Polsce tzw. „związków partnerskich”.
W krajach, w których wprowadzono związki partnerskie drastycznie spadła liczba małżeństw – mówił Tomasz Terlikowski. – Te pomysły są szkodliwe dla dzieci.
Krystian Legierski tak odpierał zarzuty publicysty „Frondy”
Ludzie nie chcą obecnie pozostać w związku, który im doskwiera, to wynik zmian społecznych – mówił Legierski. – Osoby, które decydują się na związek partnerski, mogą spisać kontrakt.
Zawierajcie sobie taki układ, okey, ale nie mieszajcie w to państwa. Celem tak naprawdę jest doprowadzenie do małżeństw homoseksualnych, a później do adopcji dzieci – ripostował Terlikowski.
Tak, naszym celem w przyszłości, ale nie wbrew woli Polaków, jest doprowadzenie do adopcji dzieci – zakończył Krystian Legierski.
I proszę, jeśli się chce, można postawić sprawę jasno. Tego nie można powiedzieć chociażby o SLD, która po wykluczeniu posła Arłukowicza nagle zaczęła mówić o ofensywie tolerancji. Jak widać, jeśli się nie ma pomysłu na kampanię, trzeba chwytać się... partnera.?