Można powiedzieć - pisze "PTT" - że Bronisław Komorowski to najbardziej krotochwilny prezydent w historii naszej demokracji. Jako, że w żartowaniu spontaniczny, czasem zbyt spontaniczny, spekuluje się, że przed rewizytą Obamy za głowę naszego państwa w przygotowaniu kawałów i anegdot na nieoficjalną część spotkania myśleć będzie sztab fachowców.?

Dziennik zapytał znane osoby, czego Bronisław Komorowski powinien unikać:?

Nie od wczoraj wiadomo, że nasz prezydent lubi wierszyki. Ale ja bym zakazał mówienia wierszem, bo jeszcze rozmowa zeszłaby na temat słynnej kiedyś w Polsce opowiastki o "Murzynku Bambo, który w Afryce mieszka". Broń Boże! - powiedział Janusz Rewiński. ?

Murzyn do Polaka, Polak do Murzyna - odpada. O teściowych? Też bym nie ryzykował - rozmyśla Karol Strasburger. ?

Zdolność do żartowania, dobre wyczucie humoru są jak boża łaska. Nie każdy musi być nią obdarzony, ale każdy powinien znać swoje możliwości w tej materii - mówi aktor Marian Opania. - Więc pierwsza rada: nie improwizować. Lepiej się nie wychylać niż palnąć gafę. ?

My radzimy Bronisławowi Komorowskiemu, by w ogóle rzadko się odzywał. Ułatwi mu to brak znajomości języka angielskiego. Niech inni się ośmieszają, panie prezydencie. Pan już nie musi.