Reklama

List Ziemkiewicza do Dominiki Wielowieyskiej

Dominiko, wybacz, że tak zacznę z głupia frant, ale znasz to stare powiedzenie o gotowaniu żaby? Gdyby ją wrzucić do wrzątku, uciekłaby. Ale jeśli włożyć biedaczkę do normalnej wody i powoli, stopniowo podgrzewać, to ani zauważy, jak ją ugotują
Dominika Wielowieyska w "Kocie w Butach" w Teatrze Buffo

Dominika Wielowieyska w "Kocie w Butach" w Teatrze Buffo

Foto: Reporter, Artur Pawłowski Artur Pawłowski

Pozwalam sobie na ten list, kierowany do Ciebie i za Twoim pośrednictwem do innych dziennikarzy, którzy „po ciemnej stronie mocy" znaleźli się może nie do końca świadomie, bo uważam za swój obowiązek przestrzec, że rządzące Polską nomenklatury właśnie was w taki sposób gotują. Jestem pewien, gdyby ktoś złożył wam wprost ofertę: bądźcie dziennikarzami rządowymi, zapomnijcie o zawodowej etyce i własnym sumieniu, realizujcie posłusznie strategie propagandowe przygotowane przez rządowych PR-owców, a sowicie was za to wynagrodzimy – to taka oferta zostałaby odrzucona natychmiast i gniewnie.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama