Reklama

List Ziemkiewicza do Dominiki Wielowieyskiej

Dominiko, wybacz, że tak zacznę z głupia frant, ale znasz to stare powiedzenie o gotowaniu żaby? Gdyby ją wrzucić do wrzątku, uciekłaby. Ale jeśli włożyć biedaczkę do normalnej wody i powoli, stopniowo podgrzewać, to ani zauważy, jak ją ugotują
Dominika Wielowieyska w "Kocie w Butach" w Teatrze Buffo

Dominika Wielowieyska w "Kocie w Butach" w Teatrze Buffo

Foto: Reporter, Artur Pawłowski Artur Pawłowski

Pozwalam sobie na ten list, kierowany do Ciebie i za Twoim pośrednictwem do innych dziennikarzy, którzy „po ciemnej stronie mocy" znaleźli się może nie do końca świadomie, bo uważam za swój obowiązek przestrzec, że rządzące Polską nomenklatury właśnie was w taki sposób gotują. Jestem pewien, gdyby ktoś złożył wam wprost ofertę: bądźcie dziennikarzami rządowymi, zapomnijcie o zawodowej etyce i własnym sumieniu, realizujcie posłusznie strategie propagandowe przygotowane przez rządowych PR-owców, a sowicie was za to wynagrodzimy – to taka oferta zostałaby odrzucona natychmiast i gniewnie.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama