Jako obywatel mam poczucie, że może im to ujść na sucho. A to już zachęta dla innych, żeby iść tą drogą -

martwił się redaktor Żakowski.


Na sucho im nie uszło, bo stracili władzę -

uspokajał Tomczykiewicz. -

Oprócz wniosków dla ministra i premiera są jeszcze wnioski wobec funkcjonariuszy najwyższego szczebla, którzy pełnią ważne funkcje w PiS.

Tomczykiewicz nie określił jednak, czy posłowie PO poprą raport Kalisza

- Dyskutujemy. Mamy miesiąc, by podjąć decyzję.


A czy dla „tęczowego Ryśka” znajdzie się miejsce na listach PO?



Żartowaliśmy tak w komisji: Rysiek, chodź do nas, bo tam nie ma dla ciebie miejsca. Ale to w charakterze żartów. Napieralski nie zrobi tak katastrofalnego błędu i nie wypchnie kolejnego popularnego polityka z SLD, który w dodatku stał na czele komisji śledczej. Przecież temat śmierci Barbary Blidy był dla lewicy priorytetowy - mówił Tomczykiewicz.


Zapewne poseł wie, co mówi i Grzegorz Napieralski nie jest politycznym kamikadze. Obserwując jednak gwałtowne reakcje „tęczowego Ryśka” mamy spore wątpliwości, czy nie wyląduje na listach PO. Nie takie bowiem transfery jest w stanie przełknąć Donald Tusk dla wzmocnienia lewej nogi.