Myślę, że kampania nie będzie trudna, bo jest bardzo krótka. Będzie natomiast intensywna. Najważniejsze wydarzenia to wrzesień oraz kilka dni października. Naszym pomysłem na tę kampanię nie są działania marketingowe i manipulacje, ale bezpośredni kontakt z wyborcami. Wychodzimy do ludzi. My też wytkniemy błędy naszym konkurentom. SLD i PiS przez ostatnie trzy lata proponowały nam, abyśmy w kryzysie postępowali tak jak Stany Zjednoczone. Proszę pomyśleć, gdzie bylibyśmy dzisiaj, gdybyśmy posłuchali tych rad! Na naszą korzyść świadczą fakty i na tym chcemy się skupić. Chcielibyśmy, by ta kampania była bardziej merytoryczna i fair.



O programie wyborczym PO „Polska w budowie”i:



Decyzja o podjęciu tego programu jest decyzją fair wobec Polaków. Chcemy pokazać to, co udało nam się osiągnąć w ciągu czteroletnich rządów, ale jednocześnie będąc szczerymi wobec naszych obywateli, przedstawić to, czego nie zdążyliśmy zrobić. Chcemy pokazać, że jesteśmy przygotowani do tego, żeby dokończyć zadania, jesteśmy w stanie wziąć to na barki. Nie mamy zamiaru kłamać i manipulować w odróżnieniu od partii opozycyjnych, które - jak widzieliśmy ostatnio - często były czystymi manipulantami.



Mucha nie zapomina o krytyce kampanii PiS i pochwałach dla premiera Tuska.



Ludzie się uczą i nie dadzą nabrać się drugi raz. Polacy są bardziej świadomi, wskazują na to badania opinii publicznej. Wynika z nich, że Polacy lepiej rozumieją rzeczywistość i są bardziej zadowoleni ze swojego życia, wbrew temu, co niektórzy politycy próbują im wmówić. Polacy są rozsądni i uważam, że powrót do lodówki nie zadziała.

 

Naszym zdaniem Joanna Mucha w dziedzinie oczarowywania elektoratu jest zdecydowanie lepsza niż znużone ciężkimi rządami i grą w piłkę „Słońce Peru”. Podtrzymujemy nasz postulat: Mucha na prezydenta!