Reklama

PiS weźmie udział w debacie na antenie TVP1

Dziś pierwsze wyborcze starcie w TVP1, gdzie zorganizowana zostanie debata dotycząca gospodarki

Publikacja: 07.09.2011 12:23

PiS weźmie udział w debacie na antenie TVP1

Foto: W Sieci Opinii

Dziś Adam Hofman poinformował, że PiS reprezentować będzie Jerzy Żyżyński:

Dziś wieczorem będzie pan prof. Jerzy Żyżyński w rozmowach o gospodarce. Co do TVN-u, nasze zdanie jest znane. Pani redaktor Monika Olejnik i stacja TVN24 nie daje takiej pewności, że będzie to rzetelna debata dla każdej ze stron. Nie jesteśmy masochistami. My panią redaktor Olejnik, panią redaktor Kolendę-Zaleską po owocach znamy. Chodzi o taką rzetelną przyzwoitość. Jeśli przez ostatnie cztery lata stacja informacyjna, która ma w swoim haśle „cała prawda, całą dobę”, zamiast jak inne media zajmować się krytykowaniem rządu, zajmuje się krytykowaniem opozycji - mamy prawo mieć swoją cenę.

Hofman wyraził także nadzieję, że dziś dojdzie do porozumienia z innymi partiami ws. debat:

To jest dość proste. Ubita ziemia, niech to będzie Sejm, gdzie wszystkie telewizje, radio, każdy kto chce transmituje. Najlepsi ludzie z każdej strony w najważniejszych dziedzinach tj. rolnictwo, finanse, sprawy społeczne, obronność, sprawy zagraniczne i niech każdy wystawi, kogo uważa za stosowne.

Rzecznik PiS poinformował także kto będzie reprezentował PiS w debatach. Są to Janusz Wojciechowski (rolnictwo), Ludwik Dorn (armia i obronność), prof. Zyta Gilowska (finanse i gospodarka), Janusz Śniadek (sprawy społeczne) oraz Witold Waszczykowski (polityka zagraniczna).

Reklama
Reklama

Hofman nie wyklucza debaty Tusk-Kaczyński:

Takie spotkania przychodzą zawsze na koniec, bo to jest kulminacja, ale do tego potrzebne są jednak dobre warunki, bo show i znowu takie „kurczaki-ziemniaki” to nie jest debata o Polsce, w jakiej chcemy wziąć udział.

Na salonie24.pl bloger Folt37 radzi, aby nie ulegać wynikom debat:

Tak więc czytanie, słuchanie i oglądanie debat to strata czasu. Oceniać i wybierać polityków należy w oparciu o praktykę polityczną tych co rządzili lub rządzą, a nie tylko na podstawie tzw. debat. Przecież doskonale orientujemy się co po sobie zostawili ci co już rządzili i widzimy to co dokonali (lub nie) ci co rządzą aktualnie. Wybieranie nie jest więc zbyt skomplikowane, a nawet powiedziałbym, że łatwe, bo oparte na kryteriach wyraźnie widocznych i namacalnych. Pamiętajmy. Debaty to nie rzeczywistość, tylko skrupulatnie przygotowane tematy przez specjalistów od public relations wyłącznie na użytek propagandy wyborczej.

Publicystyka
Grzegorz Braun idzie po władzę. Kongres KINGS pokazał, dlaczego skrajna prawica rośnie w siłę
Publicystyka
Marek A. Cichocki: Zapraszamy na europejski rollercoaster
Publicystyka
Estera Flieger: Emmanuel Macron w trybie kocura
Publicystyka
Marek A. Cichocki: Histeria końca wszystkiego
Publicystyka
Estera Flieger: Wagary od płynnej nowoczesności
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama