Politycy PO twierdzą, że to właśnie Grabarczyk i popierający go politycy są największymi pokonanymi wewnątrz Platformy.

W „Gazecie Wyborczej” czytamy:

Wynik wyborów parlamentarnych jest sromotną klęską tzw. spółdzielni ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka. I wzmocnieniem konkurującej z nią grupy polityków skupionych wokół marszałka Sejmu Grzegorza Schetyny.

Cezary Grabarczyk, który uzyskał dopiero trzeci wynik w Łodzi, został pokonany przez Krzysztofa Kwiatkowskiego - związanego właśnie z grupą Schetyny.

Poseł Jarosław Gowin powiedział:

Okazało się, że „spółdzielnia” Grabarczyka składa się z mało kompetentnych i mało popularnych ludzi. Pozycja Grabarczyka po tych wyborach znacznie osłabła. Gdyby w Lublinie, Krakowie czy Łodzi inaczej ułożono listy, wyniki mogłyby być lepsze.

Według „GW”:

Porażka Grabarczyka w PO jest uznawana za koniec wpływów jego „spółdzielni”. Grabarczyk raczej nie wejdzie do nowego rządu, jest wymieniany wśród kandydatów na szefa klubu parlamentarnego.

Związana z Grabarczykiem prezydent Łodzi Hanna Zdanowska zapytana o jego wynik wyborczy powiedziała:

Nie można powiedzieć, że Cezary Grabarczyk zdobył „tylko” 23 tysięcy głosów. Jego wynik świadczy o tym, ile mogą media. Swoje zrobiła negatywna kampania, skierowana przeciwko niemu, która toczyła się przez tyle miesięcy. Nie brano pod uwagę żadnych rzeczywistych dokonań ministra.

Pełna zgoda - gdyby brano je pod uwagę, Grabarczyk dostałby 23 tysięcy głosów mniej.