Antoni Macierewicz powiedział:

Musi dziwić, że po pięciu czy sześciu latach w sytuacji, w której wypowiedział się w tej kwestii Trybunał Konstytucyjny, kiedy moje działanie było podejmowane w oparciu o ustawę, formułuje się zarzut ujawniania tajemnicy. To wygląda dosyć absurdalnie.

Poseł PiS zwrócił uwagę, że wniosek prokuratury ma cechy polityczne:

Mam wrażenie, że jest to działanie mające raczej cechy polityczne niż merytoryczne ze względu na absurdalność sytuacji ze strony prawnej. Łączyłbym je z tym, że w sprawie smoleńskiej udowodniliśmy matactwo, wskazaliśmy że przebieg wydarzeń był zupełnie inny niż to relacjonuje zespół Millera i przedstawiliśmy dowody, że organa rządu pana Tuska kłamały, ukrywały winę rosyjską.

Jarosław Kaczyński skomentował słowa Macierewicza:

Całkowicie się z tym zgadzam. To represje polityczne bardzo specyficznego rodzaju, bo chodzi o rozwiązanie służby, która była bezpośrednią kontynuacją służb komunistycznych. Tam nie dokonywano żadnych weryfikacji, nie było rozwiązania tak jak w przypadku Służby Bezpieczeństwa.

Jeżeli dziś to wszystko, co łączy się z likwidacją tej patologii, staje się przedmiotem niezwykle wrogiej kampanii prasowej, a następnie działań prokuratorskich, to jest to łagodnie mówiąc z najwyższym stopniu smutne. To pokazuje jak bardzo nasze państwo jest kontynuacją PRL.

Zagrożenie karą przedawni się w połowie lutego 2012 roku.