O propozycji spotkania liderów PO i PiS:
Zdaje się, że wszyscy, którzy mieli coś ugrać, ugrali swoje. (...) Premier powie, że przecież po raz kolejny próbował wyciągnąć rękę i ta ręka została ze wstrętem odrzucona, a pan Kaczyński powie, że nie ma z kim rozmawiać, a ewentualnie może wysłać Antoniego Macierewicza jako swojego emisariusza.
Na temat przyszłości Donalda Tuska:
Ja nie zaliczam się do tych polityków, którzy uważają, że Donald Tusk już przegrał. Może da sobie jeszcze radę. (...) Oczywiście, w polityce wszystko jest możliwe. A ponieważ polską polityką rządzą sondaże, więc najbliższe dwa miesiące zdecydują o tym, co się dalej z premierem Tuskiem i z Platformą zdarzy.
Miller komentuje wniosek PO o Trybunał Stanu:
Dobrze by się stało, gdyby PO poparła wniosek o Trybunał Stanu dla polityków, ponieważ jak patrzę na rozradowaną minę Zbigniewa Ziobro, który sobie tam opowiada, w jakim dobrym humorze jest po usłyszeniu wniosku o Trybunał Stanu, to przecież Ziobro tańczy na grobie Barbary Blidy.
Niezależnie od motywów, jakie kierują Platformą, jeżeli posłanki i posłowie Platformy zechcą złożyć wniosek do Trybunał Stanu, albo przyłączyć się do naszego, to my to powitamy z uznaniem, bo uważam, że nad śmiercią Barbary Blidy nie można przejść do porządku dziennego.
Monotematyczny ten Leszek Miller, prawda?