Polityk nawiązał do wystąpienia Ziobry podczas demonstracji 21 kwietnia 2012 roku:
Dajmy spokój tym rozpaczliwym próbom przykrycia tej kompromitującej, emocjonalnej i ruchowej niezborności chłopięco-dziecięcej, która została ukazana podczas sobotniego marszu.
Ziobro przemawiał tuż po tym, jak Jarosław Kaczyński zaproponował mu z mównicy powrót do PiS.
Brudziński zapewniał:
Zaproszenie Kaczyńskiego skierowane do Ziobry i jego partii jest wciąż aktualne. Przede wszystkim dla tych bardzo wielu szczerych i ideowych ludzi, którzy dali się zwieść tej narracji rozpisanej przez Jacka Kurskiego, że powstaje jakieś drugie płuco prawicy.
Dodał, że do PiS powinni wrócić ci, którzy "nie chcą być pomocnikami Platformy Obywatelskiej i Donalda Tuska":
Politologiczny bełkot o zwycięstwie prawicy przez jej dzielenie skutkuje tym, że gdyby nie secesja Zbigniewa Ziobro, to absolutnym beneficjentem sondaży byłoby Prawo i Sprawiedliwość. To, co robi Zbigniew Ziobro i Jacek Kurski, służy Donaldowi Tuskowi i PO.