Środa zaczyna swój wywód:
Premierze! Ty to widzisz i nie reagujesz?! Twój minister sprawiedliwości głosi lekceważenie dla przepisów prawa. Służy - jak mówi z napuszeniem - "duchowi" prawa a nie literze! Co znaczy, że uznaje priorytet ideologii nad praworządnością. Ostatni, którzy tak otwarcie mówili, że prawo dzieli się na ducha i literę oraz że ważny jest duch - byli komuniści.
I kontynuuje w jeszcze ostrzejszym tonie:
A teraz na poważnie. Z moralnego punktu widzenia wolałabym widzieć ministra kopulującego przed kamerami niż ministra, który publicznie lekceważy sobie praworządność i literę prawa. Z kopulacji mogą począć się dzieci, z lekceważenia praworządności rodzi się społeczny chaos i anomia.
Porównuje także ministra Gowina do Janosika:
Z litery prawa mogą się śmiać przestępcy, ale nie prawnicy! To Janosik może prawo lekceważyć, realizując właściwego w jego mniemaniu ducha sprawiedliwości dystrybutywnej, natomiast, gdy minister głosi poglądy Janosika, nikt nie powinien dziwić się obywatelom, że prawo lekceważą. A lekceważą i mają teraz w tym lekceważeniu poważny autorytet.
Pani etyk twierdzi, że Gowinowi coraz bliżej do PiS:
Gowin zrobił poważny krok w kierunku swojej kariery w PiS. I tam jest jego miejsce. Nigdy nie pojmę, z jakich powodów ten pisowski pyszałek znajduje się w rządzie PO, ale mało mnie to interesuje. Interesuje mnie interes społeczny i widzę go w przestrzeganiu zasad praworządności i litery prawa.