Posłanka SP mówiła o wyborze technicznego prezydenta:
Nie będzie wcześniejszych wyborów. Nie jest możliwe też, żeby przepchnąć jakikolwiek rząd techniczny, nie czarujmy się. PSL nie wyjdzie z koalicji, będzie walczyć tam o przetrwanie, a nawet, gdyby się tak stało, to PO zawsze może liczyć na poparcie ze strony Ruchu Palikota.
Kempa komentowała też koalicyjną "wojnę o sądy":
To rozporządzenie mocno godzi w PSL, i w polskie sądownictwo. W przypadku zniesienia kilkudziesięciu sądów, wylewa się dziecko z kąpielą. Ta reforma została całkowicie chybiona, to pudrowanie czegoś, co trzeba zupełnie inaczej reformować.
I dodała:
Gowin nie miał w tej sprawie pomysłu, zaczerpnął pomysł od ministerialnego urzędnika, który wcześniej, bezskutecznie próbował przekonać do niego poszczególnych szefów resortu. Żaden nie dał się złapać, dziwię się więc ministrowi Gowinowi. (...) Najwięcej sądów padło tam, gdzie są bastiony PSL.
Zapytana o spekulacje, że miałaby wrócić do PiS w zamian na miejsce na liście do Parlamentu Europejskiego, stwierdziła:
Nigdy nie negocjowałam i nie będę negocjować za coś. To były kłamstwa. Cały elektorat wie, że jestem honorowa i ideowa.