Brytyjscy torysi wysłali Borysa na zieloną trawkę, lecz znalezienie dobrego następcy nie jest łatwe. Felietonista „Guardiana” ocenił wszystkich kandydatów i doszedł do wniosku, że Rishi Sunak jest lepszy od konkurentów, bo przynajmniej nie jest „nacjonalistą czy idiotą”. Jeśli to kryterium zastosujemy do naszych rodzimych polityków, to nie wiem, ilu przeskoczy poprzeczkę.

Coś jest nie tak ze współczesną klasą polityczną i jest to zjawisko stosunkowo nowe. Willy Brandt, Giuliano Amato, Tarja Halonen, Mário Soares czy Gro Harlem Brundtland to byli przywódcy wielkiej klasy. Margaret Thatcher nie jest z mojej bajki, lecz w jej rządzie były osoby wybitne, takie jak Lord Carrington czy Chris Patten. Demokratyczna Polska też miała dawniej wybitnych polityków, takich jak Tadeusz Mazowiecki, Bronisław Geremek czy Aleksander Kwaśniewski. Waldemar Pawlak jest szanowany nie tylko przez ludowców. Lech Kaczyński ma opinię dobrego prezydenta nie tylko w środowisku PiS. Dla mnie Lech Wałęsa był lepszym związkowcem niż politykiem, lecz nie można kwestionować jego wkładu w budowę demokratycznej Polski.

Przykładem mądrego polityka jest też Hanna Suchocka, pierwsza w historii Polski kobieta, której powierzono urząd premiera. Miało to miejsce 30 lat temu i warto przypomnieć jej sylwetkę młodszemu wyborcy, bo sama Suchocka się w mediach nie promuje. Premierem była nieco ponad rok w gorącym okresie przemian. Jej koalicja składała się z siedmiu partii – współczesne Włochy pokazują, że koalicji tylu ugrupowań nie jest w stanie okiełznać nawet „super-Mario” Draghi. Do rządu Suchockiej partie wydelegowały 26 ministrów w spodniach i pytanie, jak się w tym męskim towarzystwie czuła jedyna kobieta. Program prywatyzacji jej rządu (autorstwa Janusza Lewandowskiego) spotkał się z krytyką, lecz w tych czasach nikt specjalnie nie wiedział, jak przejść z komunizmu do kapitalizmu.

Suchocka nie była nowicjuszem w polityce, miała ogromną wiedzę prawniczą oraz odwagę podejmowania trudnych wyzwań. Jej katolicki konserwatyzm nie miał nic wspólnego z nacjonalizmem czy pogardą dla praw człowieka obecnej prawicy. Rząd upadł pod presją buntu górników, lecz sama Suchocka była wzorem dla wielu Polek i Polaków. Pamiętam, jak raz w teatrze, gdzie się pojawiła, zgotowano jej spontaniczną owację. Spontaniczne owacje dzisiaj?

Być może receptą na mniej głupiej buty i nacjonalizmu jest więcej mądrych kobiet w naszej polityce.

Autor jest profesorem na uniwersytetach w Wenecji i Oksfordzie