Poseł PiS i były wojewoda mazowiecki Jacek Sasin był dziś w Radio Zet gościem Moniki Olejnik. Jak to u redaktor Olejnik- rozmowa była o wszystkim - od sędziego Tulei, przez kiboli, aż po powstanie styczniowe. Najciekawiej jednak było przy okazji omawiania wystąpienia prezydenta upamiętniającego wspomniane powstanie. Według Sasina Komorowski nie wspomniał wyraźnie, przeciw komu powstanie było wymierzone.

Monika Olejnik:

(...)Czy prezydent boi się Rosji?

Jacek Sasin:

No odnoszę takie wrażenie. Odnoszę takie wrażenie, albo próbuje na siłę wytworzyć taką oto sytuację, że my będziemy w jakiś sposób - nie wiem - próbowali budować dobre relacje z Rosją.

Monika Olejnik:

Na klęczkach.

Jacek Sasin:

Na klęczkach, tak, dokładnie tak. A z Rosją chyba żadnych relacji dobrych się nie zbuduje na klęczkach, tylko na takim partnerstwie, ale prawdziwym.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Monika Olejnik

: Czyli można powiedzieć, że prezydent Polski jest prorosyjski?

Jacek Sasin:

Tak uważam, tak uważam, znaczy tak uważam z wypowiedzi,

z analizy wypowiedzi pana prezydenta wynika, że jest prorosyjski. (...)

bardzo wiele tego co mówi pan prezydent Komorowski, ale również doradcy, otoczenie pana prezydenta, kwalifikuje się do tego żeby uznać, że jest to taki ośrodek bardzo mocno prorosyjski w Polsce.

Najwyraźniej jednak prorosyjskość prezydenta popłaca, co pokazują kolejne sondaże. Tak naprawdę jednak, to nieważne, czy Komorowski jest prorosyjski czy nie. Ważne, że sympatyczny. Nawet bez wąsów.