Bo dla rynków prawdziwym wstrząsem byłaby bowiem hipotetyczna dymisja szefa NBP Adama Glapińskiego. A w obozie władzy coraz śmielej stawiane są pytania o jego przyszłość. W tej chwili tylko hipotetyczne, bo związane z taśmą, o której mówi polityczna Warszawa od kilku dni. Na tym tle strategia PiS “okopania się” staje się coraz bardziej ryzykowna. Inny ton w całej sprawie przyjął w ostatnich dniach wicepremier Jarosław Gowin, który jako pierwszy przyznał, że sama nominacja byłego szefa KNF Marka Chrzanowskiego była błędem.