Tworzy się nowa przestrzeń, nowa polityka. Chcemy pokazać, że w polskiej polityce można inaczej. Że można połączyć ludzi różniących się politycznie. Wiedzących, co to jest klasa polityczna.?

Tyle Schetyna. Natomiast Arłukowicz, który jeszcze niedawno nazywał premiera Tuska "pogodynką, którą wszyscy lubią, ale nikt nie wie, dlaczego" powiedział:?

Coś się w Polsce zmieniło. Jeśli sens sprawowania władzy postrzega się w kategorii limuzyn, to nie jestem partnerem do rozmowy. Zdecydowałem, że dziś chcę w sposób realny wykonywać to, do czego się kiedyś zobowiązywałem. Nie jestem człowiekiem partii politycznych, nie wstąpiłem do żadnej partii. Nigdy to się nie stało. Siadamy razem z premierem do stołu, bo dziś w Polsce są zadania do wykonania. ?

Kamil Durczok, który prowadził program, podał różne przykłady wypowiedzi posła o Platformie i Donaldzie Tusku.? Arłukowicz tak to skomentował:

Pan premier podjął trudną politycznie decyzję, ja też podjąłem. To znaczy, że mamy wspólne plany, które chcemy zrealizować. Trzeba mieć przestrzeń do działania i tę przestrzeń premier mi stwarza. Dzisiaj rozwarstwienie społeczne narasta. Dzisiaj stajemy po stronie ludzi, którzy nie mają sił, by protestować. Chcę stworzyć ponadpartyjną platformę.?

Odniósł się też do Jarosława Kaczyńskiego i PiS, którego jeszcze niedawno chwalił za wyrazistość poglądów:

Dzisiaj dochodzę do wniosku, że Jarosła Kaczyński ma poglądy, które są niebezpieczne.?

"Trzeba było kilku śmierci, żeby rząd zaczął się tą sprawą zajmować" - powiedział kiedyś Arłukowicz o rządach premiera przy okazji walki z "dopalaczami". Twierdził, że PO "zamiata pod dywan" aferę hazardową, a przewodniczący komisji sejmowej z PO ośmiesza polski parlamentaryzm. Dziś stanął z Tuskiem po jednej stronie. Rzeczywiście - pokazał klasę polityczną.?